Solidarność: bezrobocie rośnie i szykują się kolejne zwolnienia
Bartłomiej Mickiewicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ Solidarność, przekonuje, że zmiany na rynku pracy widać już nie tylko w statystykach. W jego ocenie najbardziej alarmujące jest to, gdzie uderzają likwidacje: nie w sektorach pobocznych, ale w gałęziach, które – jak podkreśla – mają dla państwa znaczenie strategiczne. Przewiduje falę zwolnień w wielu przedsiębiorstwach.
Niepokojące w tym wszystkim jest to, że te miejsca pracy, które w tej chwili są likwidowane… dotyczą strategicznych gałęzi gospodarki naszego kraju
– mówi Mickiewicz.
W rozmowie pojawia się też wątek sztucznej inteligencji. Mickiewicz nie bagatelizuje zagrożeń, ale rozkłada akcenty inaczej niż większość debat medialnych. Jego zdaniem cyfrowa zmiana jest do „ogarnięcia” przez programy i planowanie. Prawdziwy problem widzi w twardej gospodarce: energetyce, górnictwie i hutnictwie – bo tam likwidacja miejsc pracy oznacza utratę kompetencji i potencjału przemysłowego, którego nie da się szybko odbudować.





