Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Pekin uspokaja światowy biznes. „Chiny są przewidywalne”

Najwięksi prezesi i bankierzy zjechali do Pekinu. Zawadzki-Liang: władze wysyłają sygnał „możecie na nas liczyć”, ale temat Tajwanu wraca jak bumerang.
Pekin uspokaja światowy biznes. „Chiny są przewidywalne”

Pekin, fot. pexels.com/zhang kaiyv

Posłuchaj całej rozmowy:

Andrzej Zawadzki-Liang, gospodarz Studia Szanghaj, relacjonuje „najazd” światowych liderów biznesu i finansów na coroczne China Development Forum – wydarzenie nazywane potocznie „chińskim Davos”. W praktyce, jak podkreśla, to przede wszystkim spotkanie tych firm, które już mają największe inwestycje w Chinach – oraz okazja, by usłyszeć przekaz bezpośrednio od rządu w Pekinie.

Chiny chcą w tym formacie mówić jedno: są stabilnym i przewidywalnym miejscem do robienia interesów – nawet wtedy, gdy globalny porządek „zakręca” i nikt nie jest pewny jutra.

Chiny są bezpiecznym krajem dla inwestycji (…) na Chiny można liczyć, są przewidywalne

– relacjonuj przekaz Andrzej Zawadzki-Liang.

W tym roku szczególnie mocno eksponowany miał być Tim Cook, szef Apple’a, co Zawadzki-Liang opisuje jako część chińskiej polityki „przyciągania i utrzymania” największych graczy.

Plan 2026–2030 i rekordy eksportu. Pekin pokazuje twarde liczby

W relacji pojawia się także wątek planowania: hasłem forum ma być 15-letni plan rozwoju, a na horyzoncie domyka się perspektywa 2026–2030. Zawadzki-Liang zwraca uwagę na jeszcze jeden element: Pekin nie tylko obiecuje stabilność, ale podpiera ją liczbami dotyczącymi handlu.

Nie tylko w ubiegłym roku najwyższa nadwyżka handlowa Chin historycznie, ponad bilion dolarów

– zaznacza Andrzej Zawadzki-Liang.

W skrócie: wątek „deficytów, spadków i hamowania” ma w chińskiej narracji ustąpić opowieści o eksporcie, nadwyżce i odporności gospodarki.

Drugie „Davos” na Hainanie i… Wałęsa na Tajwanie

Po Pekinie część gości przenosi uwagę na południe. Zawadzki-Liang wspomina o Boao Forum na wyspie Hainan – określanym czasem „azjatyckim Davos”, choć zastrzega, że skala i lista globalnych nazwisk jest tam wyraźnie mniejsza.

W jego relacji mocniej wybrzmiewa inny epizod: wizyta Lecha Wałęsy na Tajwanie, gdzie były prezydent miał brać udział w forum poświęconym Indo-Pacyfikowi. Zawadzki-Liang opisuje tajwańską oprawę jako sprawną wizerunkowo, ale dodaje też wątek honorarium i komentarzy mediów.

Media tajwajskie zwróciły uwagę, że otrzymał honorarium pół miliona tajwańskich dolarów

– mówi Andrzej Zawadzki-Liang.

W tej części rozmowy przewija się też teza, że bulwarowe media próbowały budować narrację o „lobbowaniu”, wskazując na kontekst zaproszenia i powiązań biznesowych.

Cieśnina Ormuz w tle, a w Chinach nerwy przy dystrybutorach

Na końcu Zawadzki-Liang schodzi na temat, który w Polsce wraca przy każdym napięciu na Bliskim Wschodzie: Ormuz i paliwo. Opowiada o „szoku” cenowym w Chinach: zapowiedź podwyżek wywołała kolejki na stacjach, a władze miały następnie skorygować decyzję.

Kolejki spowodowały, że rząd zrewidował tę podwyżkę

– mówi Andrzej Zawadzki-Liang.

W jego relacji pojawia się też kontrast, który ma działać na wyobraźnię polskiego słuchacza: nawet przy poziomach cen przeliczanych na kilka złotych za litr, część kierowców w Chinach ma reagować irytacją.

Co dalej: „pięciolatka”, technologie i próba wyznaczania globalnego kierunku

W końcówce rozmowy pada zapowiedź kontynuacji. Prowadząca prosi, by w kolejnym odcinku szerzej opowiedzieć o chińskim planie – także w kontekście technologii i sztucznej inteligencji. Zawadzki-Liang odpowiada, że chodzi nie tylko o geopolitykę, ale o próbę ustawienia globalnych priorytetów rozwoju przemysłu.

To jest nawet zmiana wyznaczenia kierunku rozwoju przemysłu, globalnego kierunku

– mówi Andrzej Zawadzki-Liang.

/ad

Przeczytaj więcej

Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”