Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Niemcy po wyborach w Nadrenii-Palatynacie. Masztafiak: AfD umacnia się jako trzecia siła

CDU wygrała w Nadrenii-Palatynacie, ale to wynik AfD najmocniej przyciąga uwagę. Gabriela Masztafiak mówi o zmianie, która wykracza poza wschód Niemiec.
Niemcy po wyborach w Nadrenii-Palatynacie. Masztafiak: AfD umacnia się jako trzecia siła

Niemcy, fot. pexels.com/Ingo Joseph

Posłuchaj całej rozmowy:

Wynik wyborów w Nadrenii-Palatynacie może okazać się jednym z ważniejszych politycznych sygnałów tego roku w Niemczech. Jak oceniła na antenie Radia Wnet Gabriela Masztafiak, największym przegranym głosowania okazali się socjaldemokraci, którzy przez lata dominowali w tym landzie, a jednocześnie coraz wyraźniej widać, że AfD przestaje być zjawiskiem ograniczonym tylko do wschodniej części kraju.

Nadrenia-Palatynat to jest takie miejsce, gdzie od lat właściwie królowała partia socjaldemokratyczna i to ta partia w rzeczywistości poniosła największą porażkę w tych ostatnich wyborach landowych. Tam rzeczywiście widać wyraźnie, że AfD w dalszym ciągu pozostaje na fali wznoszącej

– powiedziała Gabriela Masztafiak, politolog i analityczka specjalizująca się w polityce międzynarodowej.

Wyniki, o których mówiła ekspertka, wpisują się w szerszy obraz niemieckiej sceny politycznej. CDU rzeczywiście wysunęła się w Nadrenii-Palatynacie na prowadzenie przed SPD, a AfD uzyskała jeden z najlepszych rezultatów w zachodnim landzie, co wzmacnia tezę o przełamywaniu dotychczasowego podziału między politycznym wschodem i zachodem Niemiec.

AfD przestaje być partią „tylko ze wschodu”

Masztafiak zwracała uwagę, że jeszcze do niedawna dominowało przekonanie, iż Alternatywa dla Niemiec buduje swoją siłę przede wszystkim na terenach dawnej NRD. Dziś – jej zdaniem – ten obraz staje się coraz mniej aktualny.

Do tej pory utarło się takie przekonanie, że Niemcy politycznie zostają podzielone między wschód a zachód i to właśnie na tych wschodnich terenach Niemiec AfD spotykała się z większym poparciem. Natomiast teraz widzimy, że AfD przełamuje właściwie tę granicę pomiędzy wschodem a zachodem Niemiec i także w zachodnich landach zaczyna umacniać swoją pozycję jako solidnej trzeciej siły politycznej na niemieckiej scenie

– podkreśliła politolog.

Rozmówczyni Radia Wnet wskazała też na drugi wymiar tego wyniku – polityczny efekt dla chadecji i dla samego kanclerza Friedricha Merza. Jej zdaniem landowe zwycięstwo CDU można odczytywać jako sygnał poprawy notowań obozu rządzącego, nawet jeśli wcześniej wobec nowego kanclerza pojawiało się wiele krytycznych ocen.

Pomimo krytyki, jaka spadała na niego na początku objęcia przez niego stanowiska kanclerza, widać, że w wyborach landowych Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna też się umacnia. To poniekąd pokazuje także poprawę notowań samego kanclerza Merza

– stwierdziła Gabriela Masztafiak.

Młodzi wyborcy i układ sił

W ocenie ekspertki szczególnie istotne jest to, kto dziś napędza poparcie dla AfD. Chodzi przede wszystkim o młodszych wyborców, co może mieć znaczenie nie tylko na poziomie krajów związkowych, ale także w perspektywie przyszłych wyborów federalnych.

Jeśli spojrzymy sobie na strukturę poparcia wśród wyborców, to AfD uzyskuje najlepsze wyniki właśnie wśród najmłodszych wyborców, w grupie młodych dorosłych, którzy udali się do urn wyborczych

– powiedziała analityczka.

Jednocześnie Masztafiak oceniła, że najbardziej prawdopodobny scenariusz po wyborach w Nadrenii-Palatynacie to rozmowy koalicyjne między CDU i SPD. Taki układ dawałby większość pozwalającą na utworzenie rządu landowego, ale nie zmieniałby najważniejszego politycznego wniosku z tego głosowania: AfD pozostaje trzecią siłą i konsekwentnie zwiększa swój zasięg.

/to

Przeczytaj więcej

Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”