Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Kontrowersyjna delegacja szefowej Prokuratury Rejonowej w Sokółce

Delegowanie jedynego szefa prokuratury do innej jednostki byłoby zarządzaniem z obszaru pure nonsense'u. A tak właśnie postąpiono w przypadku Ewy Nowickiej-Sztachelskiej z "rejonówki" z Sokółki.
Kontrowersyjna delegacja szefowej Prokuratury Rejonowej w Sokółce

Polska prokuratura ma strukturę hierarchiczną. Na górze jest Prokuratura Krajowa, pod nią prokuratury regionalne, pod nimi okręgowe, a na samym dole rejonowe. Każdy prokurator musi być przypisany do jakiejś jednostki. I ma wówczas tytuł – na przykład prokuratora Prokuratury Rejonowej w Zakopanem (nie mylić z Prokuratorem Rejonowym w Zakopanem). Albo prokuratora Prokuratury Regionalnej w Lublinie (nie mylić z Prokuratorem Regionalnym w Lublinie).

Powyższe nazwy w nawiasach to nie tytuł prokuratora (odpowiednik stopnia w wojsku), tylko funkcje. Teoretycznie Prokuratorem Regionalnym w Lublinie (funkcja) może być prokurator Prokuratury Okręgowej w Lublinie (tytuł). Byłoby to absurdalne, ale możliwe. Bo polska prokuratura to instytucja pełna różnych absurdów.

Prokuratura delegacjami stoi

W tej barwnej rzeczywistości bardzo istotną składową są delegacje. Czyli wysyłanie prokuratora poza jego jednostkę macierzystą.

Delegowanie polega na czasowym powierzeniu określonych czynności prokuratorowi w innej jednostce organizacyjnej. Decyzja uprawnionych przełożonych podyktowana jest potrzebami kadrowymi danej jednostki, które muszą być skorelowane ze szczególną koncentracją zadań

– czytamy w komentarzu do art. 106 ustawy Prawo o prokuraturze autorstwa Andrzeja Kiełtyka, Wojciecha Kotowskiego i Andrzeja Ważnego.

Są różne typy delegacji. Gdyby prześledzić publikacje prasowe z ostatnich lat, najwięcej uwagi przykuły delegacje karne, które dotknęły członków stowarzyszenia Lex Super Omnia. W okresie kierowania prokuraturą przez Bogdana Święczkowskiego kilkoro z nich zostało delegowanych na kilka miesięcy do innych miast. Na przykład prokurator Mariusz Krasoń z Krakowa dowiedział się w piątek, że w poniedziałek ma się stawić w jednostce we Wrocławiu. Oczywiście wspomniana wyżej nazwa „delegacje karne” jest nieformalna. Oficjalnie przyświecało tu racjonalne gospodarowanie mocami przerobowymi prokuratury.

Uwagi krytyczne budzą też czasem delegacje o kilka szczebli prokuratury w górę. Na przykład nie dalej jak wczoraj, w niedzielę, w Polsat News poseł Bartosz Arłukowicz atakował Szefa Kancelarii Prezydenta RP Zbigniewa Boguckiego, że jego żona, prokurator Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej brała udział w czynnościach wobec polityka PO Stanisława Gawłowskiego (nieprawomocnie skazanego na 5 lat więzienia). Arłukowicz wytykał, że Julita Dziedzic-Bogucka właśnie w trybie delegacji przeskoczyła etap prokuratury okręgowej i regionalnej.

Szefowa, której nie ma

Delegacje więc budzą i pewnie będą budzić kontrowersje, czasem zasadne, czasem na siłę. W szalonym świecie prokuratury moją uwagę przykuła delegacja z okręgu białostockiego, która w mojej ocenie zalicza się do tej pierwszej grupy. Należy ją wręcz uznać za doniosły wkład w innowacyjność „purenonsensowego” zarządzania prokuraturą. Otóż z pewnej prokuratury rejonowej delegowano na okres 2 miesięcy do prokuratury okręgowej… jedynego szefa jednostki!

Tym kimś jest Ewa Nowicka-Sztachelska, Prokurator Rejonowy w Sokółce. Prywatnie żona Artura Sztachelskiego, który po naszej publikacji dotyczącej nazwania Karola Nawrockiego „gównojadem” został odwołany z funkcji rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Białymstoku.

Moi informatorzy z Podlasia wskazywali mi, że chodzą słuchy, że Nowicka-Sztachelska pojawia się w pracy w Prokuraturze Okręgowej w Białymstoku, podczas gdy oficjalnie ciągle jest Prokuratorem Rejonowym w Sokółce. I to bez żadnego zastępcy.

Krótki rzut oka na stronę Prokuratury Rejonowej w Sokółce potwierdził, że faktycznie w jednostce tej nie wyznaczono nikogo na miejsce Nowickiej-Sztachelskiej. Oto screen strony prokuratury, wykonany 23 marca 2026 roku, potwierdzający ten fakt.

Tłumaczenie przełożonych

Zwróciłem się w tej sprawie z pytaniami do Prokuratury Krajowej i Prokuratury Okręgowej w Białymstoku.

Uprzejmie informuję, że Pani Ewa Nowicka – Sztachelska – Prokurator Rejonowy w Sokółce została delegowana do tut. Prokuratury Okręgowej na staż w celu podniesienia kwalifikacji zawodowych. Delegacja ta jednocześnie zapewniła właściwą obsadę Działu Postępowania Sądowego w Wydziale Organizacyjno – Sądowym Prokuratury Okręgowej w Białymstoku w którym wykonuje czynności. Pani prokurator nie została odwołana z pełnienia funkcji zatem pobiera należny jej dodatek

– odpisał mi Mirosław Żoch, który pełni funkcję Prokuratora Okręgowego w Białymstoku.

Z kolei Prokuratura Krajowa wyjaśniła, że prokuratorka została delegowana do wykonywania czynności służbowych w Prokuraturze Okręgowej w Białymstoku decyzją Prokuratora Okręgowego w Białymstoku z dnia 12 stycznia 2026 roku, na okres od dnia 26 stycznia 2026 roku do dnia 25 marca 2026 roku.

Natomiast z posiadanych informacji wynika, iż w Prokuraturze Rejonowej w Sokółce zapewniono zastępstwo prokuratora wykonującego obowiązki szefa

– dodała Prokuratura Krajowa.

Dopiero pogłębione wyszukiwanie gdzieś zakamarkach strony Prokuratury Okręgowej w Białymstoku pokazało, że faktycznie na okres delegacji prokuratorki jako zastępcę powołano prokuratura Łukasza Kosiorka. Formalnie więc informacja była, ale realnie tak ukryta, że bez znaczenia dla obywatela, który chciałby na przykład zaadresować jakąś skargę na działanie prokuratorów.

https://wnet.fm/2026/02/24/prokuratorka-kierownica-i-kieliszek-historia-niezwyklego-umorzenia-sprawy/

Sztampa, dzień jak co dzień

Ewa Nowicka-Sztachelska jest prokuratorem z bardzo dużym stażem. Z informacji medialnych wynika, że asesurę rozpoczęła w 1999 roku, a w 2001 r. została prokuratorem. Ćwierć wieku w prokuraturze to nie byle co. Co prawda ciągle „na rejonie”, ale to wcale nie musi świadczyć, że ktoś jest kiepskim prokuratorem.

Dlaczego tak doświadczony prokurator akurat wtedy, kiedy zostaje szefem, udaje się na 2-miesięczną delegację o cechach stażu? Przecież to kuriozalne! Może w takim razie w ogóle nie powinien zostawać szefem, skoro jest w pewnych obszarach mało kompetentny? Albo powinien udać się na delegację przed objęciem sterów jednostki. Coś tu stoi na głowie.

Znamienne zresztą, że prokuratura nic nie pisze o szczegółach tego doskonalenia zawodowego w wydziale sądowym. Gdyby w tym okresie do „okręgówki” przyjechał jakiś as prawa procesowego na cykl warsztatów, czy w każdym razie działo się tam coś unikalnego, dostępnego jedynie w tym okresie, z pewnością wskazano by nam to w odpowiedzi.

Przy takich nadzwyczajnych okolicznościach taką delegację szefa kosztem kierowanej przez niego jednostki od biedy można by tłumaczyć. Ale tutaj…? Delegacja szefa, by odbębniał szychtę w „okręgówce” na zasadzie „dzień jak co dzień”? Czyli w praktyce obsadzał rozprawy w przedmiocie apelacji? Nieporozumienie!

Można było inaczej

Warto podkreślić, że cel podszlifowania przez Ewę Nowicką-Sztachelską kompetencji w zakresie spraw odwoławczych można było osiągnąć bez jej delegowania. Wystarczyło przyznać jej kilka wokand. I mogłaby obsadzać te sprawy punktowo, bez konieczności robienia „rewolucji październikowej” w kadrach prokuratury.

https://wnet.fm/2026/03/11/rzecznik-prokuratury-okregowej-w-bialymstoku-odwolany-po-publikacji-radia-wnet/

Pozbawienie prokuratury szefa i wzięcie zastępcy z łapanki (Łukasz Kosiorek nie był przecież wdrożony w sprawy jednostki jako zastępca „etatowy”) to działanie być może nawet bez precedensu w historii prokuratury. W każdym razie żaden z prokuratorów, z którymi rozmawiamy, o czymś takim nigdy nie słyszał.

Kierujące dziś prokuraturą środowisko stowarzyszenia Lex Super Omnia niezwykłe głośno punktowało kiedyś różne patologie, związane z delegacjami. Dziś jednak, jak widać, pod skrzydłami LSO osiągane są nowe wyżyny. Absurdu. W Sokółce świat stanął na głowie.

Jakub Pilarek

Przeczytaj więcej

Jaka będzie ta Polska? Katarzyna Obłąkowska „Prawda wyzwolona”. Rozmowa o Polsce między historią, pamięcią a przyszłością
Jaka będzie ta Polska? Katarzyna Obłąkowska „Prawda wyzwolona”. Rozmowa o Polsce między historią, pamięcią a przyszłością
Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”