Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Piotr Witt: Naród chce, aby dano mu spokój

W felietonie Piotra Witta wybory są tylko objawem: naród chce spokoju, zadłużenie rośnie, a lęk o bezpieczeństwo przebił inflację i długi państwa.
Piotr Witt: Naród chce, aby dano mu spokój

Piotr Witt / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Posłuchaj całej Kroniki Paryskiej:

Przy akompaniamencie strzałów na Bliskim Wschodzie i nieustających wybuchów na Ukrainie Francuzi dokonują wyborów samorządowych. Kto chciałby poznać wyniki pierwszej tury z ubiegłej niedzieli, napotka jednak trudności. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zredagowało swoje komunikaty tak, aby naród dowiedział się jak najmniej. I są powody.

Rassemblement National odniosło zwycięstwo już w pierwszej turze w 24 samorządach. W 60 innych jest na czele. Skandal. Co gorsza, mieszkańcy rządzonych przez merów Rassemblement National miejscowości zadowoleni z ich pracy nie pragną ich zmieniać.

W 120-tysięcznym Perpignan, w Hénin-Beaumont, w Beaucaire – w Hénin-Beaumont 78% głosów uzyskał w pierwszej turze dotychczasowy mer.

Boykot demokracji i zmęczenie „tą samą grupą”

Ale generalnie biorąc, naród zbojkotował demokrację. Nie chce głosować, nie chce wybierać. Pragnie, aby mu dano spokój. Większość nie pofatygowała się do urn wyborczych. Od kiedy pijany marzeniami o komunistycznej równości i sprawiedliwości społecznej naród wybrał François Mitterranda, próbowali już wszystkiego, co miało zaleczyć rany zadane przez Mitterranda i jego ekipę: socjalistów Hidalgo, ekologów Delaunoe, pseudoprawicę Chiraca – i bez względu na to, na kogo by głosowali, za każdym razem widzieli u władzy tę samą grupę osób. Można się wreszcie zniechęcić.

A tymczasem zadłużenie rosło jak lawina. Powiększało się zadłużenie Paryża. Rosły nierówności społeczne. Nigdy Francja nie miała więcej miliarderów, nigdy Francja nie miała więcej biedaków.

Prezydentura François Mitterranda, 45 lat temu, to stare dzieje. Czas życia dwóch pokoleń. Wtedy było inaczej. Wówczas baron Guy de Rothschild nie posiadał się ze szczęścia jako właściciel Hôtel Lambert, świeżo zakupionego od Zamoyskich i Czartoryskich za 15 milionów franków. Obecny właściciel Hôtel Lambert odrzucił ofertę 400 milionów euro za najwspanialszą prywatną siedzibę Paryża. Pan Xavier Niel, na czele spółki telekomunikacyjnej Free, posiada osiem pałaców w Paryżu i pewnie targuje kupno następnych.

Wybory samorządowe stanowią pewną ważną wskazówkę do przyszłorocznych wyborów prezydenckich.

Bardella i francuski „umiar”

Na czele sondaży galopuje Jordan Bardella, kandydat Rassemblement National, dawniej Front National. We wszystkich badaniach opinii publicznej wyprzedza znacznie konkurentów do najwyższego urzędu. Gdyby wybory prezydenckie odbyły się dzisiaj, wygrałby bez wątpienia.

Zdumiewające – wołają coraz mniej liczni komentatorzy wierni rządowi. Oburzające – wołają politycy lewicowi.

Francuzi od dawna cenili umiar w sztuce i w polityce. Porywczy Gaskończyk d’Artagnan, bohater powieści Aleksandra Dumasa, należy do literackich fantazji. W stuleciu wcześniejszym obelżywa nazwa „rococo” stosuje się do przesadnej sztuki niemieckiej lub włoskiej. Niemieccy stolarze, właściwi twórcy stylu Ludwika XV, musieli we Francji uspokoić linię swoich mebli. Sam monarcha, kiedy mu przedstawiono projekt fasady kościoła Saint-Sulpice, powzięty przez Meissonniera, odepchnął go z pogardą: „To się nadaje na ozdobę stołu”. Wybrał nudny, ale umiarkowany projekt Servandoniego. Genialny Meissonnier musiał pracować za granicą, na przykład w okolicach Lwowa.

Wyborcę francuskiego najłatwiej zrazić do polityka, oskarżając go o przekonania radykalne. Dlaczego więc Bardella, spadkobierca skrajnie prawicowego Front National? W ciągu dwóch pokoleń Francuzi mocno ściemnieli.

Wymiana etniczna i bezpieczeństwo

Sześć lat temu sfotografowałem naszą dziewięcioletnią wówczas wnuczkę w grupie trzydziestiorga dzieci uczących się judo. Była jedyną główką o jasnej cerze i jasnych włosach. Wraz z wymianą etniczną ludności problem przestępczości i bezpieczeństwa osobistego wysunął się na pierwsze miejsce pośród bolączek trapiących naród. Jest dotkliwszy nawet od inflacji i zadłużenia państwa.

Nie znamy jeszcze statystyk obecnego ramadanu, który kończy się dzisiaj, 19 marca, i zazwyczaj jest bardziej gorący niż zwykle, ale 120 zamachów nożowniczych dziennie w zwyczajnym czasie wystarczy, aby nabrać rozumu. Radykalni mahometanie leczą Francuzów z mocno zakorzenionych mrzonek.

Autorzy:

Przeczytaj więcej

Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje