Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Piotr Łuczuk: wojna przeniosła się do smartfonów

Konflikt na Bliskim Wschodzie pokazuje – jak mówi dr Piotr Łuczuk – że propaganda XXI wieku nie potrzebuje już tylko bomb. Potrzebuje obrazu, emocji i jednego kliknięcia „udostępnij”.
Piotr Łuczuk: wojna przeniosła się do smartfonów

Smartfon / Fot. PickPik.com

Posłuchaj całej audycji:

Wojna na Bliskim Wschodzie toczy się nie tylko militarnie, ale również w infosferze. Dr Piotr Łuczuk, medioznawca i ekspert ds. cyberbezpieczeństwa z UKSW, zwraca uwagę, że konflikt amerykańsko-irański jest jednym z pierwszych tak wyraźnych przykładów wojny informacyjnej prowadzonej na szeroką skalę z użyciem sztucznej inteligencji.

„W dzisiejszych czasach obserwujemy wojnę na żywo, obserwujemy wojnę informacyjną, która przeniosła się do cyberprzestrzeni i w tej właśnie sferze cyfrowej musimy się umieć poruszać”

– mówi gość Radia Wnet.

Ekspert podkreśla, że problemem nie są już tylko pojedyncze fałszywe obrazy, ale cały system oddziaływania: filmy generowane przez AI, deepfake’i i emocjonalne komunikaty, które mają wpływać na sposób postrzegania rzeczywistości.

Coraz trudniej odróżnić prawdę od fikcji

Zdaniem Łuczuka najgroźniejsze jest to, że jakość generowanych materiałów stale rośnie. Granica między tym, co prawdziwe, a tym, co sztuczne, staje się coraz mniej widoczna.

„Z każdym miesiącem, z każdym tygodniem AI generuje coraz lepsze jakościowo obrazy, coraz lepsze jakościowo filmy, więc ta granica robi się coraz bardziej cienka”

– zaznacza.

W jego ocenie prowadzi to do sytuacji, w której odbiorcy zaczynają tracić pewność co do samej rzeczywistości.

„Tak naprawdę zaraz zaczniemy podważać istotę rzeczywistości”

– mówi dr Piotr Łuczuk.

Jak się bronić przed dezinformacją

Łuczuk nie wskazuje jednego skutecznego narzędzia do wykrywania deepfake’ów. Jego zdaniem kluczowe pozostają ostrożność, ograniczone zaufanie i sprawdzanie informacji w kilku źródłach.

„Jeżeli widzimy coś w sieci i wydaje nam się to nieprawdopodobne, spróbujmy sprawdzić w kilku źródłach”

– podkreśla.

Pierwszym sygnałem ostrzegawczym może być też niska jakość materiału, bo właśnie tam najłatwiej ukryć błędy i niedoskonałości obrazu.

https://wnet.fm/2026/03/17/cyberatak-drony-ai-i-mikrochipy-dlaczego-dzis-wygrywa-ten-kto-ma-lepsza-losowosc/

Media społecznościowe napędzają chaos

Łuczuk zwraca uwagę, że dezinformację napędzają nie tylko zorganizowane farmy trolli, ale także zwykli użytkownicy, którzy bezwiednie przekazują dalej niesprawdzone treści.

„Jest jeszcze taka grupa bardzo niebezpieczna, którą określa się mianem pożytecznych idiotów. To ludzie, którzy często nieświadomie podają dalej informacje fałszywe”

– mówi.

Ekspert przypomina, że najskuteczniejsze fake newsy zwykle zawierają ziarno prawdy. To właśnie dlatego tak łatwo uruchamiają lawinę kolejnych udostępnień.

Wojna toczy się także w naszych telefonach

Zdaniem Łuczuka współczesna wojna informacyjna nie rozgrywa się już tylko między państwami. Jej polem bitwy stała się codzienna uwaga odbiorców i ich decyzje podejmowane w sieci.

„To od nas zależy, czy klikniemy: podaj dalej, udostępnij, czy nie. Warto się przez chwilę zastanowić”

– podkreśla.

/to

Przeczytaj więcej

Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”