Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

SAFE po wecie prezydenta. Żygadło: Berlin i Tusk grają podobną narracją

SAFE stał się osią politycznego sporu. Publicysta Łukasz Żygadło przekonuje, że w tle są interesy Berlina, wspólny dług UE i opowieść o „Europie albo Polexicie”.
SAFE po wecie prezydenta. Żygadło: Berlin i Tusk grają podobną narracją

Brama Brandenburska w Berlinie, fot. publicdomainpictures.net /Guy Percival

Szekspir pod gwiazdami

Posłuchaj całej rozmowy:

Dziennikarz uważa, że spór o SAFE przestał być debatą o bezpieczeństwie i finansach, a stał się narzędziem politycznej presji. W jego ocenie niemieckie media, interes niemieckiego przemysłu i strategia Donalda Tuska układają się dziś w jedną opowieść.

Niemieckie media uderzają po wecie

Łukasz Żygadło zwraca uwagę, że reakcja części niemieckiej prasy na weto prezydenta wobec SAFE jest wyjątkowo emocjonalna. Jego zdaniem nie chodzi już o spokojną analizę decyzji Warszawy, lecz o narzucenie gotowej interpretacji, w której sprzeciw wobec programu zostaje przedstawiony jako działanie przeciw Europie.

Szekspir pod gwiazdami

„Korespondentka tego dziennika (red. „Süddeutsche Zeitung”) w Warszawie opisuje, że prezydent Karol Nawrocki jest przeciwko bezpieczeństwu Polski i europejskiej suwerenności. […] Opisuje to wszystko tak, że wetując ustawę SAFE pokazuje, iż bliżej mu do partnerstwa z Rosją niż z Europą”

– powiedział gość Radia Wnet.

Publicysta przyznaje, że sam nie wie, czy taki przekaz bardziej śmieszy, czy niepokoi. Jego zdaniem najciekawsze jest jednak coś innego: zbieżność tej narracji z tym, co od kilku dni słychać także w polskiej debacie politycznej.

Skąd taka troska Berlina o polski SAFE

W ocenie Żygadły niemieckie komentarze budzą pytania nie tylko z powodu tonu, ale również z powodu selektywności. Skoro Berlin i niemieckie media tak mocno ubolewają nad polskim wetem, to – jak zauważa – dlaczego nie stawiają podobnych pytań własnemu rządowi.

Szekspir pod gwiazdami

„Dlaczego Niemcy nie ubolewają nad tym, że same nie przystąpiły do programu SAFE? Dlaczego niemiecka prasa się nad tym nie zastanawia?”

– pytał publicysta.

Jego zdaniem nie chodzi wyłącznie o polityczny komentarz, ale o realny interes niemieckiego przemysłu obronnego, który może być jednym z największych beneficjentów nowego mechanizmu.

https://wnet.fm/2026/03/16/marek-budzisz-kwoty-wydawane-na-armie-nie-sa-miara-zdolnosci-obronnych/

Szekspir pod gwiazdami

Impuls dla niemieckiego przemysłu

Żygadło uważa, że w tle sporu wokół SAFE widać gospodarczą kalkulację. Program może, jego zdaniem, pomóc Niemcom odbudować przemysł obronny, zwiększyć produkcję i dać impuls rynkowi pracy.

„Być może odpowiedzi można szukać w tym, że niemiecki przemysł obronny chciałby na tym zarobić. […] Niemcy bardzo liczą na ten program, że uda im się odbudować przemysł obronny i na tym zarobią”

– podkreślił Łukasz Żygadło.

To właśnie dlatego – w jego ocenie – tak wyraźna jest presja, by Polska jak najszybciej weszła do programu i sięgnęła po wielką pożyczkę. Publicysta zaznacza przy tym, że nie chce opierać się na giełdowych spekulacjach, ale widzi wystarczająco dużo sygnałów, by mówić o polityczno-gospodarczym nacisku.

Szekspir pod gwiazdami

Pośpiech Tuska

Żygadło nie ukrywa również podejrzliwości wobec działań polskiego rządu. Zwraca uwagę na tempo, determinację i gotowość do szukania drogi obejścia prezydenckiego weta. Jego zdaniem rząd zachowuje się tak, jakby wdrożenie SAFE było absolutnym priorytetem, mimo że przy innych unijnych sprawach nie wykazywał podobnej skuteczności.

„Jak to jest, że polski premier i polski rząd są tak skuteczni w dyplomacji akurat w sprawie tego programu, a nie byli tak skuteczni w sprawie Mercosuru czy ETS-u?”

– powiedział publicysta.

W jego ocenie nasuwa to pytanie, czy za determinacją Donalda Tuska stoi wyłącznie bezpieczeństwo, czy także polityczny i gospodarczy rachunek. Żygadło dopuszcza nawet hipotezę, że rząd może chcieć dzięki środkom z SAFE zmniejszyć presję na krajowy budżet obronny i poprawić własną sytuację fiskalną.

Szekspir pod gwiazdami

https://wnet.fm/2026/03/16/lukasz-warzecha-o-safe-i-ets-politycy-graja-emocjami-a-nie-faktami/

Wspólny dług i spór o konstytucję

Publicysta zauważa też wymiar ustrojowy całej sprawy. Jego zdaniem SAFE nie jest zwykłą pożyczką, tylko mechanizmem uwspólnotowienia zadłużenia, który rodzi zupełnie inne skutki niż klasyczne zaciąganie kredytu przez państwo na własne potrzeby.

„To jest uwspólnotowienie długu. To zupełnie inna sprawa niż nasza suwerenna decyzja o zaciągnięciu pożyczki”

– stwierdził Łukasz Żygadło.

Szekspir pod gwiazdami

Do tego dochodzą – jak mówi – poważne wątpliwości konstytucyjne. Wskazuje na argument, że o zakupach dla polskiej armii nie powinien rozstrzygać zewnętrzny podmiot, a sam sposób wdrażania programu po wecie prezydenta otwiera kolejny spór: czy tak daleko idące zobowiązanie można przyjąć bez zgody Sejmu.

Polexit jako wygodna polityczna zasłona

Zdaniem Żygadły całe zamieszanie wokół SAFE ma jeszcze jeden, czysto polityczny wymiar. Spór został przestawiony na wygodną dla rządu oś: Europa albo Polexit. To pozwala Donaldowi Tuskowi przykryć inne problemy i narzucić debatę na własnych warunkach.

„Od kilku dni nie rozmawiamy o kryzysie fiskalnym, nie rozmawiamy o kryzysie w służbie zdrowia, nie rozmawiamy o wszystkich problemach, które mamy. […] Cała narracja i cała polaryzacja skupiają się tylko na tym: chcesz być w Europie czy jesteś za Polexitem”

– powiedział publicysta.

Szekspir pod gwiazdami

Właśnie dlatego – jego zdaniem – dla Tuska politycznie korzystniejsze mogło być samo weto niż podpis pod ustawą. Konflikt z prezydentem pozwala bowiem utrzymać emocjonalny podział, który mobilizuje własny elektorat i spycha na dalszy plan niewygodne pytania o sytuację państwa.

/to

Przeczytaj więcej

Prokurator Opitek: Projekt ustawy o biegłych sądowych to wizja gąszczu instytucjonalnego i proceduralnego
Prokurator Opitek: Projekt ustawy o biegłych sądowych to wizja gąszczu instytucjonalnego i proceduralnego
Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot
Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot
Referendum przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu? Michał Moskal: „Bardzo bym chciał, żeby się tak wydarzyło”
Referendum przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu? Michał Moskal: „Bardzo bym chciał, żeby się tak wydarzyło”