Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Krajowa Rada Prokuratorów nie zajmie się sprawą prokuratora Jana Drelewskiego

W czwartek KRP nie uwzględniła wniosku Michała Dziekańskiego o zajęcie się przez to ciało sprawą odwołania z delegacji Jana Drelewskiego, autora aktu oskarżenia przeciwko Sławomirowi Nowakowi.
Krajowa Rada Prokuratorów nie zajmie się sprawą prokuratora Jana Drelewskiego

Prokuratura Krajowa/fot. WNET

Krajowa Rada Prokuratorów to organ samorządowy asesorów i prokuratorów. Obraduje przy udziale Prokuratora Generalnego i Prokuratora Krajowego.

Wniosek prok. Dziekańskiego

Podczas czwartkowych obrad Rady prokurator Michał Dziekański złożył wniosek, by do porządku obrad dołączono sprawę odwołania z delegacji do Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej prokuratora Jana Drelewskiego, a także wszczęcia wobec niego postępowania wyjaśniającego (w trybie dyscyplinarnym). Wszystko to z powodu rzekomych błędów, jakie miał popełnić Drelewski prowadząc sprawę przeciwko byłemu ministrowi Sławomirowi Nowakowi.

W ostatnim czasie pojawiło się sporo publikacji medialnych na temat tej sprawy. Według tychże publikacji, i to o szerokim spektrum – od Gazety Polskiej do Gazety Wyborczej – przyczyną [odwołania z delegacji] miało być wszczęcie postępowania wyjaśniającego w sprawie skierowania przez pana prokuratora Jana Drelewskiego aktu oskarżenia przeciwko Sławomirowi Nowakowi. Jeżeli faktycznie taka byłaby przyczyna, a nie potrzeby służby, to takie okoliczności mogą wywoływać efekt mrożący w stosunku do wszystkich prokuratorów prowadzących postępowania

– powiedział Michał Dziekański.

Prokurator podkreślił, że stanie na straży niezależności prokuratorskiej jest jednym z podstawowych celów KRP.

W mojej opinii powinniśmy jako Rada uzyskać informację, czy faktycznie przyczyną odwołania prokuratora Jana Drelewskiego było to postępowanie wyjaśniające w sprawie podejmowanych przez niego wcześniej decyzji procesowych, czy też inne przyczyny. I wtedy moglibyśmy jako Rada wyrazić ewentualnie opinię na ten temat, czy to dobrze się stało, czy się niedobrze stało, czy tak powinno być, czy tak nie powinno być

– argumentował Dziekański.

Przed głosowaniem nad wnioskiem w sprawie poszerzenia porządku obrad doszło do wymiany uwag między uczestnikami obrad.

Ciekawość prok. Dariusza Korneluka

Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk (zgodnie z orzeczeniami SN i TK pełni tę funkcję bezprawnie) zapytał prok. Dziekańskiego, czy składał takie wnioski w przeszłości.

Czy w ogóle kiedykolwiek Krajowa Rada Prokuratorów zajmowała się takimi sprawami, kiedy to przez ostatnie 10 lat prokuratorzy byli z dnia na dzień odwoływani, czy przenoszeni? Mam na myśli przeniesienie prokuratora z dnia na dzień, a nie z trzymiesięcznym uprzedzeniem, jak u pana Drelewskiego. Z dnia na dzień do innych siedzib, poza miejscem zamieszkania, na delegacje przymusowe, czy też cofanie z delegacji prokuratorów różnego poziomu, tylko dlatego, że mieli odrębne zdanie w rozpoznawanych sprawach. Czy też zabieranie spraw wbrew stanowiskom referentów. Czy mógłby udzielić pan informacji? Ja nie byłem wcześniej członkiem KRP, więc chętnie usłyszę

– poprosił o stanowisko Dariusz Korneluk.

Pytanie to ewidentnie nawiązywało do tzw. karnych delegacji, które dotknęły niektórych członków stowarzyszenia Lex Super Omnia, kiedy Prokuratorem Krajowym był Bogdan Święczkowski. Prokuratorzy zostali zmuszeni do służby w prokuratorach oddalonych od ich miejsca zamieszkania czasami o kilkaset kilometrów. Np. Mariusz Krasoń z Krakowa dowiedział się w piątek, że ma stawić się w poniedziałek do pracy w jednostce wrocławskiej. Był to najbardziej znany przypadek „karnej delegacji”.

Prokurator Dziekański odpowiedział, że nie brał udziału w takich działaniach KRP i nie dysponuje wiedzą w tym zakresie.

Prok. Szeląg o imperium decyzyjnym szefów

Z kolei prokurator Ireneusz Szeląg podkreślił, że choć KRP „bez wątpienia powinna stać na straży niezależności prokuratorów”, to kwestia odwołania z delegacji pozostaje w zakresie arbitralnej decyzji osoby uprawnionej do podjęcia tej czynności.

Decyzja ta nie zawiera uzasadnień, po prostu siłą rzeczy interes służby kieruje decydentem. Tylko tyle chciałem zauważyć, że to nie jest kwestia wyborów, głosowań, czy demokracji. Jest osoba, która bierze odpowiedzialność za funkcjonowanie prokuratury jako całości i podejmuje określonego rodzaju decyzje. W przypadku wadliwości albo błędności tej decyzji bierze na siebie konsekwencje, jak też splendor, jeśli te decyzje są prawidłowe

– powiedział Szeląg.

Następnie zadał pytanie sekretarz KRP prok. Małgorzacie Szeroczyńskiej, czy Jan Drelewski zgłaszał formalnie jakieś wnioski czy uwagi, dotyczące jego odwołania z delegacji. Usłyszał odpowiedź negatywną.

W przeprowadzonym później głosowaniu wniosek prokuratora Michała Dziekańskiego upadł. Według naszych nieoficjalnych informacji 9 prokuratorów głosowało przeciw poszerzeniu porządku obrad, 6 za. 1 głos był wstrzymujący się.

Wśród głosujących przeciw był m.in. Dariusz Korneluk, który w odpowiedzi na nasze zapytanie przez KRP o to, czy planuje osobiście poruszyć podczas obrad temat Jana Drelewskiego, odpisał:

Szanowny Panie Redaktorze, jeśli temat się pojawi, oczywiście że tak, przedstawię wszystkie znane mi okoliczności”.

Czy prok. Szeląg miał rację?

Sprawę odwołania Jana Drelewskiego z delegacji opisywaliśmy już wcześniej na wnet.fm. Wbrew twierdzeniu prokuratora Ireneusza Szeląga kwestia uprawnienia Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka do podjęcia tej decyzji jest co najmniej nieoczywista. Z argumentacją w tym zakresie czytelnicy mogą się zapoznać w poniższym tekście:

https://wnet.fm/2026/03/04/prokurator-drelewski-odebral-dekret-o-odwolaniu-z-delegacji-forma-pisma-zadziwia/

Mówiąc w skrócie, kompetencje Prokuratora Generalnego w zakresie delegowania prokuratorów są zawężone do Ministerstwa Sprawiedliwości i Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Z kolei swoje polecenia i decyzje Prokurator Generalny powinien przekazywać za pośrednictwem Prokuratora Krajowego. Sytuacja z Janem Drelewskim nie mieści się w żadnym z tych punktów.

Szef związku zawodowego: naruszono niezależność

Do przebiegu KRP w rozmowie z Radiem Wnet odniósł się szef Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP Jacek Skała.

Bardzo dobrze, że prokurator Dziekański złożył wniosek o udzielenie informacji przez Prokuratora Generalnego, dotyczącej Jana Drelewskiego. W mojej ocenie ten wniosek powinien być szerszy – to jest obejmować kwestię instytucjonalnego pozbawienia prokuratora Drelewskiego nadzoru nad sprawa na odcinku sądowym

– stwierdził Skała, podkreślając, że mieliśmy tu do czynienia z naruszeniem niezależności prokuratorskiej.

Prokurator niezwykle krytycznie ocenił losy sądowe sprawy przeciwko Sławomirowi Nowakowi.

Tu nie chodzi nawet o „dyscyplinarkę”, tylko o to, że Jan Drelewski nie mógł bronić swojej sprawy w sądzie, a poszedł na nią ktoś, kto przychylił się do wniosków obrońców. A potem ktoś inny wysłał środek odwoławczy, który – w mojej ocenie – stanowi prośbę o przegraną w sądzie drugiej instancji

– ocenił.

Stanowisko KPRP

Do odwołania Jana Drelewskiego odnosił się także na antenie Radia Wnet Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, który w przeszłości sam przez pewien czas był prokuratorem.

Jesteśmy w bardzo smutnym miejscu, jeśli chodzi o wymiar sprawiedliwości, bo podejmuje się negatywne czy krytyczne decyzje personalne – a w zasadzie decyzje, które czasami mogą nosić znamiona mobbingu – wobec osób, które po prostu wykonywały swoją pracę

– mówił najbliższy współpracownik Karola Nawrockiego.

Z naszych ustaleń wynika, że prokurator Jan Drelewski planuje wejść na ścieżkę sądową, w związku z tym, co go spotkało. Będziemy monitorować tę sprawę.

jbp/

Przeczytaj więcej

Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje