Posłuchaj całej rozmowy:
W ubiegły czwartek, podczas spotkania ze słuchaczami i czytelnikami, sala Stowarzyszenia Dziennikarzy okazała się ciasna dla wszystkich przyjaciół. Trzeba było przynosić krzesła z innych sal. Te spotkania są dla autora źródłem siły i zdrowia, lepszym nawet od źródeł siarkowych w Pirenejach. Ładują na nowo akumulatory energią przekazaną przez słuchaczy i czytelników.
Dowiedziałem się o ociepleniu stosunków między dwoma krajami, między które dzielę moje serce. Nic nie jednoczy tak, jak wspólny wróg, a obecnym wrogiem numer jeden, nie licząc kilku innych, jest europejski kontrakt Mercosur. We Francji mówi się dużo o psuciu żywności, wyraża się obawy przed wołowiną zatrutą hormonami wzrostu i antybiotykami i lęk o przyszłość rolnictwa. Co do mnie, niezależnie od słuszności wymienionych zastrzeżeń, największą obawą napawa mnie możliwość uzależnienia żywnościowego.



