W mediach przejawia się temat nagród dla polskich olimpijczyków, którzy zdobywali medale na ostatnich igrzyskach. Okazuje się, że pieniądze nie zostały wypłacone przez Polski Komitet Olimpijski, a przez firmę Polkomtel. Jest to pokłosie domniemanego sporu w strukturach pomiędzy Marianem Kmitą a Radosławem Piesiewiczem:
Dochodzą do mnie informacje, że Kmita chętnie objąłby funkcję Piesiewicza. Dla mnie jest to trochę dziwne, ale nie chciałbym zbyt głęboko w to wchodzić. Na pewno klimat polityczny w tej chwili jest sprzyjający dla Kmity. To nie ulega wątpliwości.
Krzysztof Miklas odniósł się do sukcesów Kacpra Tomasiaka. Polski skoczek narciarski na skoczniach w Predazzo wywalczył aż 3 medale olimpijskie. Indywidualnie srebro i brąz, a do tego dołożył srebrny medal w konkursie duetów razem z Pawłem Wąskiem. Dziennikarz nie szczędzi pochwał wielkiemu talentowi polskich skoków:
Ja jestem pełen uznania dla niego. Jestem przekonany, mając taką rodzinę, mając takie zaplecze w postaci mamy, taty i rodzeństwa, że jego talent się nie zmarnuje. […] Mam nadzieję, że jego kariera będzie się systematycznie, prawidłowo rozwijać i że to będzie w jakimś sensie następca Adama Małysza i Kamila Stocha.




