„Sytuacja jest spokojniejsza, jeżeli chodzi o wybuchy”, ale dobre wiadomości na tym się kończą – relacjonuje z Libanu Kazimierz Gajowy. Mówi o ostrym wystąpieniu Hezbollahu, zagrożeniu dla południa kraju i problemach cywilów, którzy nie chcą opuszczać swoich domów.
Noc spokojniejsza
Kazimierz Gajowy mówił, że ostatnia noc była wyraźnie spokojniejsza niż poprzednie, jeśli chodzi o liczbę wybuchów. Jak relacjonował, pojawiły się też sygnały z Izraela, że rakiet ze strony Iranu ma być mniej, co dało części mieszkańców chwilę oddechu.
To jednak – jak podkreślił – nie oznacza poprawy sytuacji w szerszym sensie. W jego ocenie po krótkim uspokojeniu przyszły kolejne niepokojące informacje z Libanu i regionu.
Sytuacja jest spokojniejsza, jeżeli chodzi o wybuchy. Było dużo spokojniej niż w poprzednich już dniach i nocach



