Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Pytania o rolę Izraela w wojnie z Iranem. Wpadka Marco Rubio

Administracja Trumpa koryguje przekaz ws. wojny z Iranem. Wypowiedź Marco Rubio wywołała burzę i pytania o rolę Izraela w decyzji USA o ataku.
Pytania o rolę Izraela w wojnie z Iranem. Wpadka Marco Rubio

Posłuchaj całej rozmowy:

Administracja Donalda Trumpa w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin wyraźnie korygowała przekaz dotyczący wojny z Iranem. Jak relacjonował Mikołaj Murkociński na antenie Radia Wnet, kluczowe były wystąpienia członków Białego Domu oraz wywiad Benjamina Netanjahu dla Fox News.

„Widać było, że przez cały dzień administracja prezydenta Stanów Zjednoczonych próbowała w jakiś sposób poprawić swoją komunikację w tych pierwszych kilkudziesięciu godzinach wojny z Iranem”

– mówił Murkociński.

Od zmiany reżimu do „uderzeń chirurgicznych”

W pierwszej odezwie po rozpoczęciu operacji Donald Trump mówił o konieczności obalenia reżimu ajatollahów i wzywał Irańczyków do przejęcia władzy.

„Donald Trump powiedział, że przede wszystkim chodzi o zmianę reżimu, o konieczność obalenia reżimu ajatollahów. Wezwał Irańczyków do tego, aby wyszli na ulicę i przejęli władzę”

– przypomniał Murkociński.

Tymczasem dzień później przekaz był już inny. Szef Pentagonu Pete Hegseth wymienił cztery cele operacji:

  1. uniemożliwienie Iranowi zdobycia broni jądrowej,

  2. zniszczenie programu balistycznego,

  3. osłabienie proirańskich bojówek w regionie,

  • zniszczenie irańskiej marynarki wojennej.

  • „Mowy tutaj nie było o zmianie, o obaleniu reżimu”

    – podkreślał Murkociński.

    Hegseth zapewniał również, że „nie mamy do czynienia z żadnym kolejnym Irakiem” i że są to „uderzenia chirurgiczne”.

    Wpadka Rubio i pytanie o rolę Izraela

    Największe zamieszanie wywołała jednak wieczorna wypowiedź sekretarza stanu Marco Rubio po spotkaniu z liderami Kongresu.

    Rubio tłumaczył, że atak USA był odpowiedzią na bezpośrednie zagrożenie, argumentując, że skoro Izrael planował uderzenie na Iran, a Teheran mógł odpowiedzieć atakiem na cele amerykańskie, Waszyngton zdecydował się działać wcześniej.

    „Marco Rubio powiedział chyba kilka słów, których już musi żałować”

    – ocenił Murkociński.

    „Ta odpowiedź wzbudziła pewną konsternację wśród obecnych dziennikarzy”

    – dodał.

    Padło pytanie, czy oznacza to, że Izrael narzucił tempo i kalendarz działań Stanom Zjednoczonym. Wkrótce potem Benjamin Netanjahu musiał publicznie zaprzeczać sugestiom, jakoby to Tel Awiw miał wciągnąć Waszyngton w konflikt.

    Administracja porządkuje przekaz

    Zdaniem Murkocińskiego widoczna jest próba odejścia od retoryki zmiany reżimu na rzecz ograniczonej operacji wojskowej.

    „Absolutnie nie mamy do czynienia z niekończącą się wojną”

    – cytował stanowisko Pentagonu.

    Różnice między pierwszym komunikatem prezydenta a późniejszymi wystąpieniami członków administracji pokazują, że w pierwszych godzinach wojny Biały Dom zmagał się z problemem spójnej narracji.

    /ad

    Przeczytaj więcej

    Gen. Samol: Polska wciąż nie ma skutecznej obrony przed dronami
    Gen. Samol: Polska wciąż nie ma skutecznej obrony przed dronami
    „Trupie pole” i ślady zbrodni. Prof. Teul o pracy przy ekshumacjach na Wołyniu
    „Trupie pole” i ślady zbrodni. Prof. Teul o pracy przy ekshumacjach na Wołyniu
    Prokurator IPN: Od 10 lat Ukraina nie realizuje naszych wniosków o pomoc prawną ws. zbrodni wołyńskiej
    Prokurator IPN: Od 10 lat Ukraina nie realizuje naszych wniosków o pomoc prawną ws. zbrodni wołyńskiej