Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Najwyższy przywódca Iranu nie żyje. Wśród ofiar ataku czołowi ludzie reżimu

Nie żyje Ali Chamenei, podała agencja Reuters, powołują się na irańskie media państwowe. Wśród ofiar mają być też Pakpour i Szamchani.
Najwyższy przywódca Iranu nie żyje. Wśród ofiar ataku czołowi ludzie reżimu

Iran potwierdza śmierć Alego Chameneia. Państwowe media w Teheranie ogłosiły, że nie żyje najwyższy przywódca Iranu, a wraz z nim zginęli także szef Gwardii Rewolucyjnej Mohammad Pakpour i doradca ds. bezpieczeństwa Ali Szamchani. Informację o śmierci Chameneia potwierdził Reuters, powołując się na irańskie media państwowe.

To wiadomość, która uderza w samo centrum irańskiego systemu władzy. Chamenei stał na czele Islamskiej Republiki od 1989 roku i przez ponad trzy dekady był najważniejszą postacią polityczną oraz religijną w kraju. Associated Press podkreśla, że jego śmierć otwiera w Iranie polityczną próżnię, a decyzja o wyborze następcy będzie należeć do Zgromadzenia Ekspertów, przy ogromnej roli Gwardii Rewolucyjnej.

https://wnet.fm/2026/02/28/kurdowie-wobec-apelu-netanjahu-miedzy-buntem-a-ostroznoscia/

Według przekazów monitorowanych przez Iran International, irańskie media podały, że po śmierci Chameneia obowiązki najwyższego przywódcy ma tymczasowo przejąć rada złożona z prezydenta, szefa wymiaru sprawiedliwości i przedstawiciela Rady Strażników. W tym samym przekazie pojawiła się też zapowiedź odwetu – irańska odpowiedź ma być „dewastująca”.

AP podaje z kolei, że po ogłoszeniu śmierci ajatollaha w Iranie zarządzono 40 dni żałoby. To pokazuje skalę politycznego i symbolicznego wstrząsu, z jakim mierzy się dziś Teheran.

/ad

Przeczytaj więcej

Adamski: Zełenski popełnił błąd, ale decyzja nie powinna zapaść od razu
Adamski: Zełenski popełnił błąd, ale decyzja nie powinna zapaść od razu
Piotr Semka: Sikorski pisze jakby był nastolatkiem
Piotr Semka: Sikorski pisze jakby był nastolatkiem
Ludobójstwo na Wołyniu. Aż 90-95 proc. Polaków wciąż leży w dołach śmierci
Ludobójstwo na Wołyniu. Aż 90-95 proc. Polaków wciąż leży w dołach śmierci