Zbrodnia Wołyńska. Przełom pod ziemią
Archiwalne, niemieckie zdjęcia lotnicze Luftwaffe z maja 1944 roku okazały się kluczem do rozwiązania jednej z największych zagadek zbrodni wołyńskiej. Polscy badacze połączyli nowoczesną technologię z relacjami ostatnich świadków. Efekt przyszedł natychmiast.
Naukowcy wytypowali na zdjęciach specyficzne, jaśniejsze punkty, które mogły oznaczać jamy grobowe. Analiza terenu dawnego gospodarstwa Aleksandra Strażyca w Woli Ostrowieckiej przyniosła natychmiastowy sukces. Maszyny ruszyły w kwietniu 2026 roku.
– Dosłownie w ciągu pierwszej godziny odkryliśmy szczątki zamordowanych osób – relacjonuje dr Leon Popek, historyk i potomek ofiar Wołynia.

To gigantyczny krok naprzód. Polscy i ukraińscy archeolodzy wspólnie otworzyli nieznany dotąd masowy grób. Prace w tym rejonie ruszyły po długiej, trwającej aż 11 lat przerwie wywołanej blokadą procedur urzędowych.





