Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

System kaucyjny oznacza jeszcze wyższe opłaty za śmieci

System kaucyjny miał pomóc środowisku, ale w praktyce oznacza wyższe opłaty za odpady i dodatkowe obowiązki dla mieszkańców – ocenia w Radiu Wnet Karol Wójcik z Izby Branży Komunalnej.
System kaucyjny oznacza jeszcze wyższe opłaty za śmieci

Fot. CC0, Pixabay

Posłuchaj całej rozmowy:

Karol Wójcik, przewodniczący Rady Programowej Izby Branży Komunalnej, ocenił w Poranku Radia Wnet, że wprowadzony system kaucyjny nie przynosi realnych korzyści mieszkańcom, mimo że był prezentowany jako rozwiązanie proekologiczne. Jak podkreślił, zwracane 50 groszy za butelkę nie oznacza żadnego realnego zysku dla konsumenta.

„Nie dostajemy żadnych pieniędzy – otrzymujemy jedynie zwrot tego, co wcześniej sami zapłaciliśmy. W praktyce traci mieszkaniec, bo zapłaci więcej za odbiór i zagospodarowanie odpadów”

– powiedział.

Według Wójcika nowe regulacje przenoszą część obowiązków systemu gospodarowania odpadami z wyspecjalizowanych firm na obywateli, mimo że mieszkańcy już finansują cały system w opłatach komunalnych i odpowiadają za wstępną segregację odpadów w domach.

Cenne surowce poza systemem gminnym

Ekspert wskazał, że kluczowym skutkiem systemu kaucyjnego jest odebranie samorządom najbardziej wartościowych frakcji odpadów – przede wszystkim butelek PET i puszek aluminiowych. To właśnie ich sprzedaż pozwalała dotąd częściowo finansować funkcjonowanie systemu komunalnego.

„Zabieramy cenne surowce z systemu gminnego, które moglibyśmy sprzedać i z nich pokryć część kosztów”

– podkreślił.

W efekcie brak tych materiałów w instalacjach komunalnych będzie musiał zostać zrekompensowany wyższymi opłatami ponoszonymi przez mieszkańców.

Kto zyskuje na systemie kaucyjnym

Zdaniem Wójcika beneficjentami nowych regulacji są przede wszystkim producenci automatów kaucyjnych oraz koncerny wprowadzające napoje w opakowaniach objętych systemem. Jak wyjaśnił, wcześniej surowiec trafiał do recyklerów poprzez system gminny, a producenci musieli za niego płacić.

„Dziś Polak przynosi gotowy surowiec bezpośrednio producentowi i wykonuje część pracy systemu”

– zaznaczył.

Rynek napojów – jak dodał – jest w dużej mierze zdominowany przez międzynarodowe koncerny, które uzyskują łatwiejszy dostęp do materiału do ponownej produkcji opakowań.

40 miliardów złotych kosztów

Według przywoływanych analiz budowa systemu kaucyjnego może kosztować około 40 mld zł w ciągu 10 lat. Koszty te mają zostać pokryte przede wszystkim przez konsumentów – poprzez ceny produktów oraz niezwrócone kaucje.

„Te pieniądze nie wezmą się z powietrza. Zapłacą za nie konsumenci w cenach produktów oraz poprzez niezwróconą kaucję”

– powiedział Wójcik.

Szacowano wcześniej, że sama niezwrócona kaucja może przynosić systemowi około 1,5 mld zł rocznie, szczególnie w pierwszych latach jego funkcjonowania.

Nowoczesne instalacje już istnieją

Wójcik podkreślił również, że systemy kaucyjne powstawały w Europie w czasach braku nowoczesnych technologii przetwarzania odpadów. Tymczasem – jego zdaniem – Polska dysponuje dziś instalacjami zdolnymi do automatycznego odzysku surowców.

Sortownie wyposażone są w zaawansowane separatory optyczne i magnetyczne, które potrafią wyłapywać nawet bardzo drobne elementy metalu czy plastiku. Wprowadzenie systemu kaucyjnego oznacza więc częściowe niewykorzystanie już istniejącej infrastruktury finansowanej z opłat mieszkańców.

Polityczna zgoda ponad podziałami

Ekspert przypomniał, że system kaucyjny został przyjęty niemal jednogłośnie przez parlament w 2023 roku, a następnie utrzymany przez kolejne większości polityczne.

„Nie ma jednego winnego. Była zgoda polityczna, bo wszyscy chcieli czystej planety i powrotu do znanego modelu oddawania butelek”

– ocenił.

Jego zdaniem rozwiązanie zostało jednak wprowadzone zbyt szybko i bez dostosowania do realiów współczesnej gospodarki odpadami.

/ad

Przeczytaj więcej

Krzysztof Stanowski i Michał Sołowow w Kanale Zero? Wywiad się nie odbył, a zapowiedź zniknęła z sieci
Krzysztof Stanowski i Michał Sołowow w Kanale Zero? Wywiad się nie odbył, a zapowiedź zniknęła z sieci
Mocne słowa polityka Konfederacji o Ukrainie. „Jeden przełącznik w dół”
Mocne słowa polityka Konfederacji o Ukrainie. „Jeden przełącznik w dół”
Piekło kongijskiego więzienia oczami Mariusza Majewskiego. Głód, pragnienie i ciała zmarłych na podłodze
Piekło kongijskiego więzienia oczami Mariusza Majewskiego. Głód, pragnienie i ciała zmarłych na podłodze