Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Ustawa o SAFE przeszła przez Sejm. Grodecki: brakuje zabezpieczeń i jawnej listy wydatków

– Zaciągamy bat na szyję. Łańcuch na 40 lat – mówi Tomasz Grodecki po głosowaniu nad ustawą o SAFE. Ostrzega przed warunkowością i brakiem jawności wydatków.
Ustawa o SAFE przeszła przez Sejm. Grodecki: brakuje zabezpieczeń i jawnej listy wydatków

Sejm, fot. flickr.com/MSZ

Szekspir pod gwiazdami

Sejm uchwalił ustawę wdrażającą unijny program SAFE, który ma umożliwić Polsce korzystanie z preferencyjnych pożyczek na rozwój obronności i przemysłu zbrojeniowego. Za przyjęciem przepisów głosowało 236 posłów, przeciw było 199, czterech wstrzymało się od głosu. Program o wartości 150 mld euro ma wspierać modernizację armii i wspólne zakupy sprzętu w Europie, a Polska może być jednym z jego głównych beneficjentów – jak przekonują jego zwolennicy.

Posłuchaj całej audycji:

 Tomasz Grodecki, dziennikarz i publicysta portalu Niezależna.pl, ocenia, że przyjęte rozwiązania niosą poważne ryzyka – zarówno finansowe, jak i polityczne – a debata nad projektem była zbyt krótka jak na skalę zobowiązań.

Szekspir pod gwiazdami

Koszt długu: „łańcuch na 40 lat”

Grodecki przekonuje, że SAFE w praktyce oznacza długoterminowe zadłużenie, a realne oprocentowanie może być wyższe, niż sugeruje rząd. Wskazuje, że mechanizm kredytu jest powiązany z rynkiem europejskich obligacji, co – w jego ocenie – ogranicza przewidywalność kosztów.

„Zaciągamy bat na szyję. Łańcuch na 40 lat. Polska wchodzi w wcale nie tak nisko procentowany kredyt, bo on jest związany z obligacjami europejskimi. Rząd mówi, że to będzie 3 proc. pożyczki, tylko niestety szczegóły są takie, że w zapisie jest warunkowość powiązania z kursem europejskich obligacji, które średnio wynosi dużo ponad 3 proc., nawet pod 4 proc., więc to nie jest takie korzystne, jak rząd mówi”.

Warunkowość i ograniczenia: „może się skończyć jak z KPO”

Publicysta zwraca uwagę na ryzyko „warunkowości” – czyli możliwości wstrzymania środków w zależności od decyzji instytucji unijnych. Jego zdaniem przyjęcie takiego mechanizmu może uderzyć w stabilność planowania modernizacji armii. Dodatkowo podnosi kwestię ograniczeń zakupowych, które – jak rozumie projekt – mogą kierować zamówienia w stronę dostawców europejskich.

„To jest bardzo niebezpieczny mechanizm. Mówi się, że to jest wielkie dobrodziejstwo dla polskich przedsięwzięć obronnych. No wcale nie. (…) Może się skończyć jak z KPO, czyli te pieniądze, mimo że już zaczniemy je próbować wydawać, mogą być wstrzymane i cały nasz przemysł obronny, całe nasze plany obronne runął”.

Szekspir pod gwiazdami

Poprawki odrzucone, a gwarancji brak

W rozmowie powraca też wątek poprawek, które – według Grodeckiego – miały wprost zabezpieczyć udział polskiego przemysłu zbrojeniowego w wydatkowaniu środków. Podkreśla, że jeśli rząd deklaruje określony podział, to powinien go zapisać w ustawie.

„Przepadły poprawki, że 80 proc. tych środków trafi do polskiego przemysłu obronnego. Oczywiście rząd zapewnia, że trafi, ale to dlaczego w takim razie nie zapisać tego w ustawie. Szczególnie, że zostały odrzucone poprawki, które na etapie prac rządowych proponował PSL. (…) Jest też kwestia budżetu MON bardzo niebezpieczna, bo to też przepadło – czyli to finansowanie nie wiadomo, czy będzie z budżetu MON-u, czy spoza tego budżetu. Jeżeli z budżetu MON-u będzie jednak finansowane, oznacza to, że MON nie będzie miał środków na obronność innych i może w pewnym momencie bankrutować”.

Skala polskiego udziału i przykłady państw, które nie weszły do programu

Grodecki wskazuje, że część państw UE nie zdecydowała się przystąpić do programu, a nawet wśród uczestników Polska ma brać na siebie wyjątkowo dużą część zobowiązania.

„Wiele krajów unijnych nie przystąpiły do tego programu. (…) Nawet te państwa, które weszły do projektu, zrobiły całą długą debatę na temat celu, bo to jest olbrzymia pożyczka. (…) Nikt w Unii Europejskiej nie wziął aż tak wielkiego kredytu jak Polska. Polska właściwie jest jedna trzecia – jakby to tam policzyć – całości wartości tego kredytu od całej tej Unii”.

Szekspir pod gwiazdami

Lista wydatków i beneficjentów: „kupujemy kota w worku”

Jednym z kluczowych zarzutów Grodeckiego jest brak jawności: według niego społeczeństwo nie ma dziś pełnej informacji, na co dokładnie mają iść środki, a lista beneficjentów – w przeciwieństwie do części państw UE – nie została opublikowana.

„To powinno być transparentne. Tymczasem nawet w takich krajach jak Rumunia (…) opubliczniały listę firm, żeby społeczeństwo widziało, co na co idzie. A w Polsce jest to zablokowane. (…) My jako społeczeństwo kupujemy kota w worku, nie wiemy tak naprawdę na co idą te środki”.

Wątek „Polskiej Amunicji” i pytania o prywatne podmioty

Grodecki mówi też o informacjach dotyczących spółki Polska Amunicja jako potencjalnego dużego beneficjenta. Podkreśla, że sam udział podmiotów prywatnych nie jest dla niego problemem, ale brak przejrzystości i polityczne konteksty – jego zdaniem – wymagają wyjaśnienia.

„Ja dotarłem do niepokojących informacji o tym, że głównym beneficjentem z listy tych projektów ukrywanych, które są na razie utajniane, jest firma Polska Amunicja. To są potężne pieniądze (…) i na poczesnym miejscu jest ta firma kierowana przez byłego działacza Koalicji Obywatelskiej, posła tej partii, pana Pawła Poncyliusza. (…) Co to za problem, żeby publikować tę listę? Każdy by sobie ocenił”.

Szekspir pod gwiazdami

Tusk o „wrogach”, Grodecki o „emocjach”

Po głosowaniu premier Donald Tusk stwierdził, że PiS i Konfederacja głosując przeciw SAFE stanęły przeciw bezpieczeństwu Polski. Grodecki odpowiada, że w tej sprawie potrzebne są liczby i dokumenty, a nie presja emocjonalna.

„To tani szantaż emocjonalny. (…) Tu nie mogą działać emocje, tu powinny działać fakty. Dlaczego my nie możemy rozmawiać o faktach? (…) Właśnie dlatego, żeby zrobić mętlik, żeby zrobić wrzawę, żeby te wszystkie wątpliwości (…) zamiast wyjaśnić do spodu”.

Co dalej: Senat i decyzja prezydenta

Grodecki przewiduje, że projekt trafi na biurko prezydenta w najbliższych tygodniach. W jego ocenie obecny kształt ustawy stawia prezydenta w sytuacji politycznej pułapki, ale głowa państwa powinna domagać się zmian.

„Prezydent nie może poprzeć tego projektu tak, jak on teraz wyszedł z Sejmu, więc go zawetuje. (…) Powinien zwrócić ten projekt, napisać własny projekt dotyczący SAFE i procedować z tymi zabezpieczeniami: z rozwiązaniami antykorupcyjnymi, zmniejszeniem systemu warunkowości, wprowadzeniem zasady 80 proc. polskiego przemysłu zbrojeniowego”.

Szekspir pod gwiazdami

/ad

Przeczytaj więcej

Adam Jaworski: Prokuratura będzie musiała zbadać rolę Donalda Tuska ws. odwołania Dariusza Barskiego
Adam Jaworski: Prokuratura będzie musiała zbadać rolę Donalda Tuska ws. odwołania Dariusza Barskiego
Dr Krzysztof Pujdak: Jeżeli lekarz mówi prawdę, w aferę Szpitala Południowego musiało być zaangażowane więcej osób
Dr Krzysztof Pujdak: Jeżeli lekarz mówi prawdę, w aferę Szpitala Południowego musiało być zaangażowane więcej osób
Szpital Południowy pod lupą posła PiS. „Prokuratura nie zabezpieczyła żadnych materiałów”
Szpital Południowy pod lupą posła PiS. „Prokuratura nie zabezpieczyła żadnych materiałów”