Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Jorry123, Żydzi i śledztwo Prokuratury Krajowej. Never ending story…

11 lat po napisaniu słów o "podłym i parszywym" narodzie żydowskim polska prokuratura ciągle prowadzi śledztwo dotyczące znieważenia Żydów przez Jorrego123. Sprawa jest nadal w razie "in rem".
Jorry123, Żydzi i śledztwo Prokuratury Krajowej. Never ending story…

Prokuratura Krajowa/fot. WNET

W kategorii absurdu postępowanie dotyczące słów użytkownika Jorry123 na internetowym forum Dziennika Gazety Prawnej lokuje się w ścisłej czołówce spraw karnych. Zarówno „uśmiechnięta prokuratura”, jak i ta z „ancien regime 'u” dostarczyła tu swojego paliwa. Acz na czoło wysuwa się zdecydowanie ta pierwsza.

Złoty pociąg i Jorry123

Wszystko zaczęło się w 2015 r., gdy DGP opublikował na swoich stronach materiał pt. O „złoty pociąg” upomina się Światowy Kongres Żydów. W materiale można było przeczytać, że „nikt nie zna zawartości wagonów, ukrytych gdzieś na Dolnym Śląsku, ale Światowy Kongres Żydów już zastrzega, że mogą to być rzeczy należące do Żydów”.

Złoty pociąg to byt na poły legendarny. Wg Wikipedii jest to „domniemany pociąg III Rzeszy, który między listopadem 1944 a końcem stycznia 1945 roku miał wyruszyć z Wrocławia w kierunku Wałbrzycha, jednak na dworzec w Wałbrzychu nigdy nie dotarł. Miał on jakoby zawierać złoto, kosztowności i dzieła sztuki zrabowane przez nazistów”.

Pod publikacja ukazały się różne komentarze internautów. Jeden z nich, „Jorry123”, napisał, że „Żydzi to naród parszywy i podły”. Wypowiedź tę mieszkanka Wrocławia oceniła jako mowę nienawiści i zgłosiła sprawę do prokuratury. W toku przeprowadzanych czynności Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia-Starego Miasta ustaliła, że wpis popełniono z komputera sędziego Jarosława Dudzicza. Pełnił on wówczas służbę w Sądzie Rejonowym w Słubicach.

[NEWS WNET] Waldemar Żurek przygotowuje się do pozaustawowego odwołania zastępców prokuratora generalnego

Karkołomna wypowiedź Bogdana Święczkowskiego

Badanie tej sprawy w prokuraturze kierowanej przez Zbigniewa Ziobro z pewnością nie można uznać za wzór dynamicznej pracy. W 2019 r., a więc 4 lata po napisaniu komentarza przez „Jorrego123”, ówczesny Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski tak mówił o śledztwie:

Myślę, że postępowanie ws. wpisów w internecie sędziego Jarosława Dudzicza w najbliższym czasie przejdzie do fazy podejmowania decyzji o kierunku, w jakim powinno się toczyć.

Śledztwo zostało ostatecznie umorzone w 2022 roku, wobec stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego. Jednak informacja ta przedostała się do mediów dopiero w lutym 2024 r.

Zaskakujący ruch prokuratury Bodnara i Korneluka

Jak informowały media, w tym „Gazeta Wyborcza”, nowe kierownictwo prokuratury zdecydowało się przyjrzeć się tej decyzji, podjętej w Wydziale Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej.

Choć wszyscy obserwatorzy sytuacji wokół prokuratury spodziewali się raczej agresywnej wobec sędziego Dudzicza decyzji, niespodziewanie sprawa ponownie trafiła do lamusa.

Uprzejmie informuję, że przeprowadzono analizę akt sprawy umorzonego postępowania w sprawie wpisu sędziego Jarosława Dudzicza w mediach społecznościowych, który miał znieważyć Naród Żydowski. Podstawą umorzenia było stwierdzenie, że czyn nie znamion czynu zabronionego art. 17 § 1 pkt 2 kpk. Analiza nie dostarczyła podstaw do podjęcia prawomocnie zakończonego postępowania

W komunikacie Prokuratura Krajowa wskazywała, że w postępowaniu skupiono się wyłącznie na jednym wpisie „Jorrego123” i „nie poddano karnoprawnej ocenie innych wpisów mogących mieć znaczenie w sprawie”. Rzecznik prasowy PK prok. Przemysław Nowak podkreślał też, że nie ustalono autora wpisu.

Decyzję podjęto m. in. na podstawie zeznań świadka Jarosława D., który wyjaśnił, iż jego zamiarem nie było znieważenie któregokolwiek z narodów ani nawoływanie do nienawiści

– wskazywał.

Po blisko 1.5 roku postanowiliśmy zapytać się o tę sprawę. Odpowiedział nam rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak.

Prowadzone w Wydziale Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej pod sygn. 1001-14.Ds.76.2024 śledztwo w sprawie wpisów internetowych sędziego Jarosława Dudzicza, mogących realizować znamiona czynów z art. 256 § 1 k.k. i art. 257 k.k., pozostaje w toku

– wskazał.

Uwagę zwraca, że rzecznik wprost już pisze, że w sprawie chodzi o sędziego. Wcześniej Mariusz Jałoszewski, dziennikarz oko.press pisał, że zapoznał się z aktami prokuratorskimi tej sprawy, z których wynikało, że sędzia przyznał się do autorstwa wpisu, zeznając przed policją.

Jak tłumaczy prok. Nowak, referent sprawy zamknął już śledztwo, gromadząc wszystkie dowody.

Decyzja merytoryczna kończąca postępowanie nie została jeszcze wydana

– podkreśla prokurator.

Sędzia kandyduje do KRS

W czwartek stowarzyszenie Prawnicy dla Polski poinformowało, że m.in. właśnie sędzia Jarosław Dudzicz będzie kandydował do nowego składu Krajowej Rady Sądownictwa.

do Krajowej Rady Sądownictwa @KRS_RP 2026 roku to dla nas @PRAWNICYdlaPOL zarówno święto demokratycznego ustroju naszej Ojczyzny 🇵🇱, jak i wyraz troski o Jej los ❗️❗️❗️

Od niemal dwóch i pół roku-z Państwa wsparciem oraz otuchą-w miarę naszych… pic.twitter.com/D2R01BsGVO

— Prawnicy dla Polski (@PRAWNICYdlaPOL) February 12, 2026

Z uwagi na niezwykłe zaangażowanie kierowanej przez Waldemara Żurka i Dariusza Korneluka prokuratury w tępienie jakichkolwiek osób, które w okresie rządów Prawa i Sprawiedliwości pełniły funkcje publiczne, można domniemywać, że okazja do uderzenie w sędziego Dudzicza nie zostanie zmarnowana.

Przekroczono granice rozsądnego czasu sprawy

Doświadczenie pokazuje, że postępowania immunitetowe przed Sądem Najwyższym toczą się co najmniej długimi miesiącami. Gdyby więc prokuratura zdecydowała się ścigać Jarosława Dudzicza, zapewne po kilkunastu latach od „popełnienia” wpisu stanąłby przed Sądem Najwyższym. Gdyby ten zdecydował się uchylić mu immunitet, sprawa ciągnęłaby się przez kolejne lata, w obu instancjach.

Niezależnie od oceny wpisu, już tylko ta okoliczność każe popukać się w głowę. Cóż to za sprawiedliwość, wymierzona po tylu latach?

„Sukinsyni, barbarzyńcy i pijacy”

Ale to właśnie charakter wpisu jest istotą sprawy. Zwraca uwagę, że zarówno „prokuratura Barskiego”, jak i „prokuratura Korneluka” uznały, że nie ma mowy o przestępstwie sędziego. Uznały słusznie, bo choć wypowiedź przekraczała granice dobrego smaku w debacie publicznej, to mieściła się w granicach wolności słowa.

Historia zresztą zna kultowe słowa o narodach, które są wyjątkowo dla nich niekorzystne.

Problem w zrozumieniu Rosjanina jest taki, że nie bierzemy pod uwagę faktu że on nie jest Europejczykiem, ale Azjatą i dlatego myśli pokrętnie. My nie możemy zrozumieć Rosjanina bardziej niż Chińczyka czy Japończyka i od kiedy mam z nimi do czynienia, nie miałem żadnego szczególnego pożądania zrozumienia ich poza obliczeniami jak dużo ołowiu lub stali trzeba zużyć, aby ich zabić. W dodatku, poza innymi cechami charakterystycznymi dla Azjatów, Rosjanie nie mają szacunku dla ludzkiego życia i są sukinsynami, barbarzyńcami i pijakami

– mówił kiedyś o Moskalach gen. George Patton.

Cóż, gdyby dzisiaj żył, Waldemar Żurek nakazałby zapewne powołać stosowaną komisję czy zespół śledczy i zacząć ścigać wojskowego…

Jakub Pilarek

Przeczytaj więcej

Afera w Szpitalu Południowym. Dziennikarz ujawnia: Teraz wynoszą meble, polują na „kretów”
Afera w Szpitalu Południowym. Dziennikarz ujawnia: Teraz wynoszą meble, polują na „kretów”
Sezon grillowania jest rozpoczęty, nazwiska będą padać – mówi Sławomir Jastrzębowski o aferze w Szpitalu Południowym
Sezon grillowania jest rozpoczęty, nazwiska będą padać – mówi Sławomir Jastrzębowski o aferze w Szpitalu Południowym
Grzegorz Braun największym wygranym? Ekspert wskazuje zaskakującego beneficjenta kryzysów
Grzegorz Braun największym wygranym? Ekspert wskazuje zaskakującego beneficjenta kryzysów