Kosmiczny poziom
Rywalizacja na 1000 m stała na wyjątkowo wysokim poziomie. Złoto zdobył Amerykanin Jordan Stolz z rekordem olimpijskim (1:06,28). Żurek finiszował tuż za podium.
Czwarte miejsce jest nielubiane, bo tak blisko medalu, ale to naprawdę bardzo dobry wynik – podkreśla Jaromir Radke w rozmowie z Grzegorzem Milko. Raz jest się o siedem setnych z przodu, raz z tyłu. W sprincie liczą się detale i sportowe szczęście.
Sprint bez marginesu błędu
Bieg na 1000 m to – jak tłumaczy Radke – „podwójna pięćsetka”, wymagająca idealnego rozłożenia sił.
– Można mieć świetne międzyczasy, ale liczy się efekt końcowy. Jeśli zacznie się za mocno, na finiszu może zabraknąć energii – zaznacza były olimpijczyk.




