Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Marcin Przydacz: Czarzasty, któremu Tusk dał drugie życie, musi się wytłumaczyć z kontaktów z Rosjanką

Prezydencki minister Marcin Przydacz w Poranku Wnet komentuje kolejne odsłony sprawy rosyjskiej znajomej Włodzimierza Czarzastego. Temat ten będzie dyskutowany na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
Marcin Przydacz: Czarzasty, któremu Tusk dał drugie życie, musi się wytłumaczyć z kontaktów z Rosjanką

Marcin Przydacz / Fot. Konrad Tomaszewski

Dziennikarz „Gazety Polskiej” Piotr Nisztor ujawnił, że marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ma związki biznesowe w Rosjanką, która robi poważne interesy w Petersburgu. Kobieta pracuje w domu aukcyjnym powiązanym z największym rosyjskim bankiem, kontrolowanym przez Kreml. Ma również udziały w hotelowej spółce, której wiceprezesem jest żona marszałka Małgorzata Czarzasty.

Jak się okazuje, Włodzimierz Czarzasty nigdy nie przechodził procedury uzyskania dostępu do informacji niejawnych. Dostęp do materiałów o klauzuli „tajne” ma z urzędu, jako parlamentarzysta. Podczas prac komisji ds. służb specjalnych wychodził z sali, gdy omawiano dokumenty o wyższych klauzulach.

Prezydent na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego będzie pytał, co organy państwa w tej sprawie zrobiły? Będzie minister koordynator służb specjalnych, będzie minister obrony narodowej

Przywrócił do życia postkomunistów, dał im drugi tlen, drugie życie. Swoją drogą, dla wszystkich tych bohaterów Solidarności, którzy jeszcze pamiętają ból pleców po pałkach milicyjnych, musi to być pewnego rodzaju obrazą

– zauważa rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego.

Odnosząc się do znajomej Czarzastego zza Bugu, minister podkreśla, że „ każdy, kto ma minimum wiedzy na temat funkcjonowania dzisiejszej Rosji wie, że to nie jest tak, że każdy może sobie robić biznes w Petersburgu czy w Moskwie, nie będąc powiązanym z organami władzy”.

Nie będę wchodzić w rolę prokuratora i oskarżać. Czytaliśmy o tym w mediach, są niejasności. I chodzi o to, że służby powinny te sprawy zbadać, a Czarzasty z tej sprawy powinien się wytłumaczyć, bo rzecz ewidentnie nie jest do końca czysta

– ocenia Marcin Przydacz.

Amerykanie mówią „dość”. Józef Orzeł o ostrym zwrocie w relacjach z USA

Prezydencki minister uważa, że to właśnie kwestia rosyjskiej znajomości jest kluczowa w przypadku Włodzimierza Czarzastego. Bagatelizuje przy tym sprawę konfliktu marszałka z ambasadorem USA Tomem Rose`m. Mówi, że nie sądzi, by ten temat był dyskutowany podczas spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z wiceprezydentem USA J.D. Vancem, przy okazji zimowych igrzysk olimpijskich.

Kłótnia pana marszałka Czarzastego nie jest punktem numer jeden. Dla polskiej gospodarki, polskiego bezpieczeństwa i w ogóle funkcjonowania państwa polskiego ma sześciorzędne znaczenie. Część polskich elit, zwłaszcza dziennikarskich, komentatorskich, od wczoraj wpada w jakiś amok dyskusyjny. Jakby naprawdę ta kwestia była rzeczą najważniejszą. Ważny jest raczej życiorys Pana Czarzastego i jego kontakty towarzysko-biznesowe

– podkreśla polityk.

Zarzewiem konfliktu z ambasadorem była wypowiedź Włodzimierza Czarzastego o braku poparcia z jego strony dla przyznania prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi pokojowej Nagrody Nobla.

Absurdem jest to, że ktoś w Knesecie i w Izbie Reprezentantów wpadł na pomysł, żeby zapytać Czarzastego o tę sprawę. Na Boga Ojca, co to w ogóle za pomysł, by pytać Czarzastego, postkomunistycznego aparatczyka, czy będzie popierał Nobla dla Trumpa?

– dziwi się Przydacz.

Minister uznaje, że komuś w USA zabrakło refleksu i uznał, że skoro Polacy lubią Amerykanów, to zapytają polski Sejm o tę kwestię.

Nie sprawdzili, kto tym Sejmem dziś zarządza. I co mógł zrobić Czarzasty? Gdyby był dyplomatą albo politykiem myślącym w kategoriach interesu państwa polskiego, to uznając, że nie będzie popierał Trumpa, schowałby to pismo w szufladzie. Ale on stwierdził, że będzie robił na tym politykę

– krytykuje marszałka gość Poranka Wnet.

jbp/

Przeczytaj więcej

Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje