Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Pęknięcie władzy. Dębski: Kancelaria Premiera torpeduje MSZ

– Jeżeli ktoś twierdzi, że ambasadorowie nie są potrzebni, to powstaje pytanie, czy w ogóle potrzebne jest MSZ – mówi dr Sławomir Dębski, opisując konflikt między Kancelarią Premiera i MSZ.
Pęknięcie władzy. Dębski: Kancelaria Premiera torpeduje MSZ

Radosław Sikorski, szef MSZ, fot. x.com/@sikorskiradek

Posłuchaj całej rozmowy:

Zdaniem byłego dyrektora Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, obecny kryzys wokół powoływania ambasadorów to nie tylko spór personalny, lecz objaw głębszego pęknięcia w centrum władzy.

Z jednej strony Ministerstwo Spraw Zagranicznych próbuje znaleźć kompromis z prezydentem. Z drugiej – Kancelaria Premiera torpeduje te wysiłki, podważając sens samego systemu dyplomatycznego.

Kto ma prawo wysyłać ambasadorów?

Dębski podkreśla, że w dyplomacji obowiązuje niezmienna od stuleci zasada:
ambasador jest wysyłany w imieniu głowy państwa i to ona nadaje mu legitymację w relacjach międzynarodowych.

Ambasador bez listów uwierzytelniających podpisanych przez prezydenta nie jest ambasadorem

– zaznacza.

To nie jest techniczny szczegół. To jest istota suwerenności państwa

Jak tłumaczy, tradycja ta wywodzi się jeszcze z czasów monarchii, gdzie tylko władcy mogli wysyłać swoich przedstawicieli. Dziś, w państwie demokratycznym, rolę tę pełni prezydent jako reprezentant narodu.

Rząd kontra konstytucja

Według rozmówcy Radia Wnet, rząd od dwóch lat forsuje interpretację sprzeczną z konstytucją – twierdząc, że prezydent nie ma prawa oceniać kandydatów przedstawionych przez MSZ.

Prezydent ma nie tylko prawo podpisu, ale prawo oceny, czy dana osoba godnie będzie reprezentować naród

 – mówi Dębski.

Zwraca uwagę, że część kandydatów na ambasadorów brała udział w zwalczaniu poprzedniego rządu, co – jego zdaniem – może budzić uzasadnione wątpliwości co do ich bezstronności i lojalności wobec państwa.

Pęknięcie w rządzie

Kluczowy wątek rozmowy to konflikt wewnątrz obozu władzy.
Zdaniem Dębskiego, MSZ próbuje ten spór rozwiązać, ale Kancelaria Premiera nie jest zainteresowana sukcesem resortu Sikorskiego.

Wygląda na to, że KPRM torpeduje wysiłki MSZ. Nie potrzebują, żeby minister spraw zagranicznych miał instrumenty do działania

– ocenia.

W jego opinii MSZ rozumie wagę dyplomacji, natomiast w KPRM brakuje świadomości, że relacje międzynarodowe wymagają instytucji, ciągłości i formalnych zasad.

USA nie rozmawiają z premierem

Dębski podkreśla, że szczególnie jaskrawy jest problem relacji z Waszyngtonem.

Relacje między Polską a USA zawsze są prowadzone między głowami państw. Premier w Waszyngtonie nie ma nic do roboty

– mówi wprost.

To – jego zdaniem – kolejny dowód, że pomijanie roli prezydenta i ambasadorów prowadzi do osłabienia pozycji Polski, a nie jej wzmocnienia.

Dyplomacja jako problem systemowy

Ekspert zauważa, że spór trwa już ponad dwa lata, a jego przeciąganie się świadczy o głębokim kryzysie państwowej koordynacji.

Jeżeli władza uważa, że ambasadorowie są zbędni, to trzeba zapytać, czy potrzebne jest Ministerstwo Spraw Zagranicznych

 – podsumowuje.

Jego zdaniem problem nie dotyczy jednej nominacji czy jednego nazwiska. To systemowe rozchwianie kompetencji, które może trwale osłabić pozycję Polski na arenie międzynarodowej.

/ad

Przeczytaj więcej

Polska nie może zostać sama. Prof. Michta o największych zagrożeniach dla Europy
Polska nie może zostać sama. Prof. Michta o największych zagrożeniach dla Europy
Żołnierz uniewinniony za strzały ostrzegawcze. „Państwo nie może karać za obronę granicy”
Żołnierz uniewinniony za strzały ostrzegawcze. „Państwo nie może karać za obronę granicy”
Tylko dwie siły na scenie politycznej? Socjolog wskazuje przyczynę
Tylko dwie siły na scenie politycznej? Socjolog wskazuje przyczynę