Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

„Mocarstwowe marzenia” Merza i niemiecka panika. Berlin wprowadza nowe prawo

– To są marzenia, a nie plany – mówi Jan Bogatko o słowach kanclerza Merza. W Niemczech trwa debata o bezpieczeństwie po sabotażu infrastruktury w Berlinie.
„Mocarstwowe marzenia” Merza i niemiecka panika. Berlin wprowadza nowe prawo

Brama Brandenburska w Berlinie, fot. publicdomainpictures.net /Guy Percival

Posłuchaj całej rozmowy:

„Mocarstwowy kanclerz” i polityka marzeń

Słowa kanclerza Friedricha Merza o konieczności nauczenia się „języka polityki siły” i budowy europejskiego mocarstwa wywołały w Niemczech falę komentarzy. Dla Jana Bogatki nie są one jednak zapowiedzią realnej zmiany, lecz raczej polityczną fantazją.

To nie są plany, to są marzenia raczej. Marzenia ma prawo mieć każdy, także i kanclerz Merz, dlatego że marzenia uskrzydlają. Nie wiem, co on wymyśli, jeżeli chce być mocarstwowy, ale to budzi pewną wesołość w Niemczech

Polityka to jest dyplomacja, to jest to, czego nie słychać, a skutki dopiero widać. Często mówi się o potędze, ale kiedy przychodzi moment próby, okazuje się, że wszystko stoi na bardzo kruchych podstawach

– podkreśla.

Most Berlin–Moskwa i stary cień Kremla

Bogatko przypomina, że niemieckie elity od lat balansują między Zachodem a Rosją. Jako symbol tej polityki wskazuje Gerharda Schrödera.

Posada była zapłatą za lata polityki sprzyjającej imperializmowi kremlowskiemu. To są jego przyjaciele, sąsiedzi, a wynagrodzenie było naturalną konsekwencją tej drogi

Berlin po ciemku

Punktem zwrotnym była awaria prądu w Berlinie, wywołana sabotażem infrastruktury energetycznej. Skutki były znacznie poważniejsze, niż mogłoby się wydawać.

To nie było tylko tak, że nie można było obejrzeć telewizji. Nie działały lodówki, centralne ogrzewanie, ludzie marzli i musieli uciekać do innych dzielnic i hoteli. Berlin, nowoczesna stolica, nagle okazał się kompletnie bezbronny

– relacjonuje Bogatko.

To wydarzenie wywołało polityczny wstrząs i doprowadziło do uchwalenia nowej ustawy o ochronie infrastruktury krytycznej.

Państwo w stanie zagrożenia

W Bundestagu minister spraw wewnętrznych mówił wprost o wojnie hybrydowej.

Niemcy znajdują się w stadium wojny hybrydowej. Sabotaż, szpiegostwo, agresja zagranicznych mocarstw i terror mają miejsce na naszym terytorium

– cytuje Bogatko.

Nowe przepisy ograniczają jawność danych o sieciach energetycznych, wodociągach i komunikacji.

Dotąd informacje o trasach kabli były publiczne. Terroryści mówili wprost: mamy prawo, mamy dostęp, możemy to zniszczyć. Teraz ma się to zmienić

– dodaje.

Podziały polityczne

Ustawę poparły CDU, CSU i AfD. Przeciw były Zieloni i Lewica. Bogatko komentuje ten podział z ironią, wskazując, że bezpieczeństwo stało się tematem ideologicznym.

Jedni mówią o autorytaryzmie, inni o konieczności ochrony państwa. Tymczasem rzeczywistość jest prosta: bez prądu, wody i komunikacji nie ma ani demokracji, ani wolności

– podsumowuje.

/ad

Przeczytaj więcej

Żołnierz uniewinniony za strzały ostrzegawcze. „Państwo nie może karać za obronę granicy”
Żołnierz uniewinniony za strzały ostrzegawcze. „Państwo nie może karać za obronę granicy”
Tylko dwie siły na scenie politycznej? Socjolog wskazuje przyczynę
Tylko dwie siły na scenie politycznej? Socjolog wskazuje przyczynę
Obchody 14 czerwca w Auschwitz. „Nie zdążyliśmy na uroczystości” – relacja uczestniczki
Obchody 14 czerwca w Auschwitz. „Nie zdążyliśmy na uroczystości” – relacja uczestniczki