Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Skandal wokół sprawy mobbingowej w krakowskiej prokuraturze

Prokuratura Okręgowa w Krakowie tak zmieniła swoje zarządzenie antymobbingowe, że sprawa prokurator rejonowej oskarżanej o mobbing miała być rozpoznawana przez domniemaną sprawczynię nadużyć.
Skandal wokół sprawy mobbingowej w krakowskiej prokuraturze

Prokuratura Regionalna i Okręgowa w Krakowie/ fot. arch. Wnet

Prokuratura to instytucja specyficzna. Z jednej strony pracują w niej przedstawiciele zawodu prawniczego, którzy mają za sobą trudne studia i aplikacje. Ponieśli oni duży trud, by znaleźć się w tym organie ścigania. Powinni być więc środowiskiem dość nobliwym. Z drugiej strony praktyka pokazuje, że niskimi standardami międzyludzkimi prokuratura mogłaby często zawstydzić przysłowiowe koszary.

Opisywana przez nas historia Prokuratury Rejonowej Kraków-Krowodrza z pewnością nie służy budowaniu wizerunku nobliwości prokuratury jako ważnego państwowego organu. To historia zarzutów o mobbing, którego miała się dopuszczać szefowa tej jednostki, skierowania przez pokrzywdzoną wniosku o zajęcie się tą sprawą do jednostki zwierzchniej, a następnie… zmiany wewnętrznych regulacji w taki sposób, że to podejrzewana o stosowanie mobbingu miała sama patronować badaniu własnej sprawy.

Wniosek o zbadanie sprawy i dotychczasowe regulacje

Z naszych informacji wynika, że wobec prokurator rejonowej Dominiki Szeteli-Latały na początku grudnia 2025 r. skierowana została skarga do Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Na taki krok zdecydowała się jedna z prokuratorek. Zarzucała swojej przełożonej niewłaściwe traktowanie, wyzywanie i kierowanie poleceń bez podstaw w przepisach. Nie znamy bliższych szczegółów tej skargi i przesądzamy o jej zasadności (z informacji przekazanych przez prokuraturę wynika, że Dominika Szetala-Latało uznaje zarzuty o mobbing za bezzasadne).

W tamtym momencie w okręgu krakowskim obowiązywało zarządzenie antymobbingowe Prokuratora Okręgowego w Krakowie z 12 maja 2015 r., a którego wynikało, że wnioski o zbadanie oskarżeń o stosowanie mobbingu w prokuraturach rejonowych z okręgu krakowskiego badane są przez specjalnie powołane ciało właśnie w Prokuraturze Okręgowej w Krakowie.

W skład tego ciała wchodził przedstawiciel Prokuratora Okręgowego w Krakowie, przedstawiciel związków zawodowych lub osoba wskazana przez pokrzywdzonego mobbingiem oraz pracownik I-go Wydziału Organizacyjnego wspomnianej jednostki.

System ten nie był wolny od wad, bo w przypadku mobbingu w samej Prokuraturze Okręgowej w Warszawie to jej szef miał przemożny wpływ na przebieg badania sprawy. Jednak w latach 2016-2023 okoliczność ta nie była przedmiotem refleksji, bo nie notowano wówczas spraw mobbingowych.

Natomiast przynajmniej w przypadku skarg na szefów prokuratur rejonowych były one rozpoznawane w innej jednostce – prokuraturze okręgowej – przy zachowaniu zasad obiektywizmu.

https://wnet.fm/2026/01/21/optymalizacja-procesowa-prokuratora-piotra-wozniaka-czy-tomasz-mraz-bedzie-zeznawal-ws-funduszu-sprawiedliwosci/

W stronę sędziowania we własnej sprawie

Po skierowaniu wniosku przez prokuratorkę Prokuratury Rejonowej Kraków-Krowodrza ws. mobbingu zaistniała zdumiewająca sytuacja. Oto bowiem 29 grudnia 2025 r. Prokurator Okręgowa w Krakowie Joanna Kowalska zmieniła po 11 latach zarządzenie antymobbingowe z 2015 r. w taki sposób, że sprawy o mobbing z prokuratur rejonowych miały się toczyć w tych jednostkach:

Zmienia się treść par. 2 ust. 4 załącznika 1 do Zarządzenia nr 44/15 z dnia 12 maja 2015 roku w sprawie wprowadzenia w Prokuraturze Okręgowej w Krakowie i podległych Prokuraturach Rejonowych Wewnętrznej Polityki Antymobbingowej, który otrzymuje brzmienie:

„4. Pracodawcy rozumie się przez to:

  1. Prokuraturę Okręgową w Krakowie reprezentowaną przez prokuratora okręgowego – w stosunku do pracowników wykonujących czynności służbowe w Prokuraturze Okręgowej w Krakowie,
  2. jednostkę prokuratury rejonowej podległą Prokuraturze Okręgowej w Krakowie reprezentowaną przez prokuratora rejonowego – w stosunku do pracowników wykonujących czynności służbowe w tych jednostkach

– czytamy w nowym zarządzeniu.

Innymi słowy tuż po wniesieniu skargi na Dominikę Szetelę-Latało zmieniono regulacje tak, że to Dominika Szetela-Latało miała wyznaczyć swojego przedstawiciela do badania oskarżeń o własny mobbing!

Wywołało to wielkie zgorszenie w środowisku krakowskich prokuratorów.

https://wnet.fm/2025/12/05/szefowa-prokuratury-regionalnej-w-warszawie-osobiscie-prowadzi-sprawe-antoniego-macierewicza/

Wyjaśnienie prokuratury ws. zarządzenia

Prokuratura Regionalna w Krakowie nadzorująca „okręgówkę” informuje nas, że o sprawie dowiedziała się z pisma Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury Rzeczpospolitej Polskiej, który zajął się tym tematem.

W związku z powyższym wystąpiono do Prokuratury Okręgowej w Krakowie o ustosunkowanie się do sygnalizowanych kwestii i poinformowanie tut. Prokuratury o zajętym stanowisku

– czytamy w odpowiedzi rzecznika prasowego prokuratora Janusza Kowalskiego.

My stanowisko „okręgówki” otrzymaliśmy od jej rzeczniczki prasowej Oliwii Bożek-Michalec.

Zmiana zarządzenia Prokuratora Okręgowego w Krakowie z dnia 12 maja 2015 roku nr 44/15 dotycząca uznania za pracodawcę prokuratora prokuratury rejonowej – prokuratora rejonowego spowodowana została stanowiskiem orzeczniczym sądów pracy w tym zakresie

– wskazała nam prokuratorka.

Prokuratura miesza „systemy walutowe”

Z naszych informacji wynika, że takie orzeczenia faktycznie zapadały na kanwie pozwów prokuratorów w sprawach przenoszenia ich z delegacji i skutków finansowych tych kroków.

Problem jednak w tym, że nawet jeżeli uznać, jak chcą niektóre sądy pracy, że pracodawcą prokuratorów z „rejonówek” są ich szefowie, a nie prokuratorzy okręgowi (budzi to kontrowersje na gruncie ustawy Prawo o prokuraturze), to nie skutkuje to narzuceniem sposobu rozpoznania skarg mobbingowych w prokuraturze. Ta jest wszak instytucją jednolitą i hierarchiczną.

To prawda, że kodeks pracy obliguje pracodawcę do przeciwdziałania mobbingowi – to nie podlega dyskusji. Ale nijak to nie oznacza, że prokuratura jako organizacja nie może stosować własnych, zobiektywizowanych procedur walki z niewłaściwym zachowaniem. Takie działania tylko zwiększają gwarancje pracownicze i trudno sobie wyobrazić, by w przypadku sporów w sądach pracy mogły być postrzegane one krytycznie.

Z tego też powodu trudno uznać za wiarygodne wskazanie Prokuratury Okręgowej w Krakowie, zgodnie z którym prawdziwą przyczyną zmiany zarządzenia po 11 latach od jego wprowadzenia i kilkanaście dni po skierowaniu skargi mobbingowej były kwestie orzeczeń sądów pracy.

Bajzel prawny w zarządzeniu

Jest jednak jeszcze inny argument, który każe poddać pod wątpliwość wyjaśnienia „okręgówki”. Okazuje się bowiem, że zarządzenie zmieniono w taki sposób, że pozostawiono w nim wspomnianą wyżej regulację, zgodnie z którą członkiem ciała rozpoznającego skargę ma być pracownik I-go Wydziału Organizacyjnego.

Tyle tylko, że w prokuraturach rejonowych takie wydziały nie funkcjonują!

Widać tu wyraźnie, że do zmiany zarządzenia doszło „na chybcika”, bez przemyślenia sprawy. Tak jakby istotną rolę grał tu czynnik czasu. Nasi rozmówcy interpretują tę okoliczność jako dowód, że prawdziwą intencją zmiany zarządzenia było wzmocnienie pozycji Dominiki Szeteli-Latało.

Jest wniosek o odwołanie. Ale nie za mobbing

Jeżeli tak istotnie było, to plan ten spalił na panewce. Skala oburzenia sposobem zarządzania jednostką przez prokuratorkę była zbyt duża. Pojawiło się kilka kolejnych osób gotowych kierować skargi o mobbing.

W takich okolicznościach do Prokuratury Krajowej skierowany został wniosek o odwołanie Dominiki Szeteli-Latało z funkcji prokuratora rejonowego. Potwierdził nam to zarówno Prokurator Regionalny w Krakowie Mariusz Krasoń, jak i rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Jako powód skierowania takiego wniosku PO w Krakowie wskazuje „brak możliwości dalszej współpracy” oraz „nieadekwatne wyniki osiągnięte przez w/w jednostkę w 2025 roku”. Nie ma tam natomiast mowy o kwestii stosowania mobbingu.

Chaos i nepotyzm

Kontrowersyjna historia, którą opisujemy, wpisuje się w szerszy kryzys kadrowy w jednostkach prokuratury regionu krakowskiego.

Wspomnieć tu można choćby o przegapieniu przez byłego Prokuratora Okręgowego w Krakowie Piotra Grądzkiego rozpisania konkursu na pierwsze stanowisko prokuratorskie. Wskutek tego zaniedbania 7 asesorom zabrakło tzw. wotum. Nie mogli ani wykonywać czynności procesowych, ani brać udziału w konkursie na prokuratora prokuratury rejonowej – bo takiego do marca 2025 r. nie ogłoszono w Krakowie. Według naszych informacji sytuacja ta była prawdziwym powodem odwołania prokuratora Grądzkiego ze stanowiska.

Znane są też historie spod znaku nepotyzmu. RMF24 pisało już wcześniej o powołaniu za sprawą byłego już Prokuratora Regionalnego w Krakowie Piotra Niezgody jego szwagra Waldemara Starzaka na funkcję Prokuratora Okręgowego w Nowym Sączu. Obecnie Niezgoda został już zastąpiony przez ww. Mariusza Krasonia, sam trafił do Prokuratury Krajowej.

Jeszcze za rządów Niezgody tytuł prokuratora Prokuratury Okręgowej w Kielcach otrzymała Małgorzata Sowińska. Budziło to kontrowersje, bo awansu nie otrzymali prokuratorzy, którzy w przeciwieństwie do Sowińskiej od dawna byli na delegacjach w „okręgówce”. Do ich służby nie było żadnych zastrzeżeń. Według naszych informatorów prokuratorka pozostawała w bliskich relacjach z Prokuratorem Okręgowym w Kielcach Pawłem Sokołem. Krótko po awansie Sowińska trafiała w delegację do… Prokuratury Krajowej, a konkretnie do Biura Prokuratora Krajowego. To historia, która „pięknie” wpisuje się w działania krytykowane przed laty przez rządzące dziś prokuraturą stowarzyszenie Lex Super Omnia.

Na rejonach mają dość

W grudniu 2025 r. rezygnację z funkcji Prokuratora Rejonowego w Myślenicach złożył Tomasz Mazurek. To zdolny prawnik. Prowadził np. głośną sprawę kelnera, który w Krakowie zabił nożem przypadkowego przechodnia. Uzyskał wówczas wyrok dożywotniego pozbawienia wolności. Wg naszych informacji miał dosyć „klimatu” w dzisiejszej prokuraturze.

Na 2 miesiące przed stanem spoczynku nowe nielegalne władze prokuratury odwołały z funkcji szefową Prokuratury Rejonowej w Oświęcimiu Grażynę Pniak. Prokuratorka była na służbie od ćwierć wieku. Rezygnację złożył wówczas jej zastępca Mariusz Słomka. Z naszych informacji wynika, że sposób prowadzenia jednostki przez następcę Grażyny Pniak prokuratora Tomasza Zająca był kontrowersyjny. Wobec oporu prokuratorów Zając miał chcieć sam złożyć rezygnację. Został od tego odwiedziony, jednak nastrój w oświęcimskiej prokuraturze jest daleki od optymistycznego.

Pół roku przed stanem spoczynku odwołano także Elżbietę Jopek – szefową Prokuratury Rejonowej w Chrzanowie.

Ich polityka kadrowa to prosta droga ku przepaści. Rozdźwięk między wizjami snutymi przez prokuratorów stowarzyszenia Lex Super Omnia przed laty, a tym, co sami dziś robią, jest trudny do objęcia. Nie spotkałem się nigdy z taką skalą hipokryzji. U nas w Krakowie jest to tym bardziej smutne, że dzieje się to pod okiem Mariusza Krasonia, który sam padł ofiarą bezdusznej polityki kadrowej za czasów rządów PiS. Spodziewałbym się po nim większej empatii i wyobraźni

– podsumowuje w rozmowie z nami jeden z krakowskich prokuratorów, który prosi o zachowanie anonimowości.

Jakub Pilarek

https://wnet.fm/broadcast/iwona-tryfon-wilkoszewska-nadchodzi-przelamanie-w-sporze-o-prokuratora-krajowego/

Przeczytaj więcej

Piotr Matczuk alarmuje: „Do końca dekady Polska może zostać rozebrana”
Piotr Matczuk alarmuje: „Do końca dekady Polska może zostać rozebrana”
Gorzkie słowa Jacka Skały. Szef związku zawodowego o lekceważeniu święta prokuratury
Gorzkie słowa Jacka Skały. Szef związku zawodowego o lekceważeniu święta prokuratury
Kraskowski oskarża partnera żony. „To była bezwzględna prowokacja”
Kraskowski oskarża partnera żony. „To była bezwzględna prowokacja”