Posłuchaj całej kroniki:
Nareszcie w opozycji
Pierwszą kronikę paryską po wyborach legislacyjnych 2023 roku zacząłem od zdania: nareszcie znaleźliśmy się w opozycji. Jako publicysta byłem zadowolony z obrotu rzeczy, ponieważ nigdy nie czułbym się dobrze jako dziennikarz prorządowy. Człowiek pióra musi być w opozycji, inaczej z wyraziciela opinii zamienia się w działacza partyjnego.
Nie tylko ja byłem zadowolony. Reszta narodu również przeżywała satysfakcję, chociaż z innych względów. Naród był zmęczony latami powodzenia. Miał dosyć stałego wzrostu stopy życiowej. Był znudzony wszystkimi tymi dodatkami do emerytur, do dzieci, do gospodarstw domowych. Naród chciał, żeby było normalnie, a ci, co doprowadzili do nudnego dobrobytu, żeby ponieśli zasłużoną karę.



