Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Nagły zwrot w sprawie aresztowania Leszka Kraskowskiego. „Sąd popełnił fatalny błąd”

– Mamy do czynienia z bezwzględną podstawą do uchylenia aresztu – ujawnia mecenas Łukasz Pawelski. Obrońca Leszka Kraskowskiego wskazuje na porażające uchybienia proceduralne, a nowe fakty ujawnione przez Radio Wnet stawiają kluczowy dowód prokuratury pod dużym znakiem zapytania.
Nagły zwrot w sprawie aresztowania Leszka Kraskowskiego. „Sąd popełnił fatalny błąd”

Leszek Kraskowski, fot. youtube.com/Reporterzy Online

Sprawa, która zelektryzowała opinię publiczną, nabiera nowego tempa. Prokuratura i sąd, decydując o trzymiesięcznym areszcie dla publicysty, mogły dopuścić się uchybień, które – zdaniem obrony – bezwzględnie kwalifikują tę decyzję do uchylenia. Leszek Kraskowski usłyszał zarzuty, jednak kulisy policyjnych i sądowych czynności budzą coraz więcej pytań.

Dowód na glinianych nogach

Najnowsze ustalenia dziennikarza Radia Wnet, Jakuba Pilarka, rzucają zupełnie nowe światło na rzekome dowody winy. Głównym filarem oskarżenia miał być mail z groźbami wysłany do komendanta policji ze skrzynki w serwisie Proton.me. Prokuratura twierdziła, że dowodem na autorstwo Kraskowskiego jest użyta w mailu sygnatura akt, którą dysponował dziennikarz.

Tymczasem, jak ustalił Jakub Pilarek, śledczy do dzisiaj nie stworzyli nawet listy osób, które miały dostęp do tej sygnatury. Na pytanie portalu Wnet.fm, czy w tym gronie mógł znajdować się osobisty wróg dziennikarza, rzecznik prokuratury odpowiedział lakonicznie, że „trwa ustalanie”.

Brak ustaleń prokuratury w kluczowej sprawie dotyczącej Leszka Kraskowskiego
Brak ustaleń prokuratury w kluczowej sprawie dotyczącej Leszka Kraskowskiego

Prokuratura nadal nie zna listy osób, które mogły znać sygnaturę akt, wskazaną w mailu rzekomo wysłanego przez Leszka Kr…

Przecież jeżeli sygnatura była znana osobie, do której Kraskowski wzywał policję, to równie dobrze można postawić tezę, że to ta osoba założyła skrzynkę w serwisie Proton.me, podpisała konto „Leszek Kraskowski” i wysłała maila z sygnaturą, by zemścić się na swoim wrogu – pisze w swoim tekście Jakub Pilarek.

Prezent dla obrony

Wątpliwości zaczynają się już na etapie przeszukania domu dziennikarza. Policja przeprowadziła tę kluczową czynność pod nieobecność podejrzanego oraz jego adwokata. Świadkiem przeszukania była natomiast żona dziennikarza, z którą ten od dłuższego czasu pozostaje w głębokim konflikcie i separacji.

Adwokat Kraskowskiego nie kryje oburzenia zaistniałą sytuacją. Wskazuje, że zaangażowanie skonfliktowanej osoby do asystowania przy zabezpieczaniu dowodów to złamanie elementarnych standardów rzetelności.

– Obecnie ten błąd proceduralny to doskonały prezent dla obrony – stwierdził Łukasz Pawelski.

Zdaniem mecenasa, organy ścigania same naraziły się na zarzuty dotyczące możliwych manipulacji. Rzetelność zabezpieczenia nośników danych stoi teraz pod ogromnym znakiem zapytania.

Adwokat dostał się w końcu do Kraskowskiego. „Jest pogryziony przez pluskwy, w jednych szortach od soboty”
Adwokat dostał się w końcu do Kraskowskiego. „Jest pogryziony przez pluskwy, w jednych szortach od soboty”

– Leszek Kraskowski uciekał przed osobami, które wziął za bandytów. Był ścigany przez nieoznakowany pojazd z wytatuowany…

Brak obrońcy w sądzie

Kolejnym, jeszcze poważniejszym uchybieniem ma być całkowite pozbawienie podejrzanego prawa do obrony podczas posiedzenia aresztowego. Jak ustalił portal Wnet.fm, Leszek Kraskowski miał wcześniej ustanowionego obrońcę z urzędu w innej sprawie, którą prokuratura połączyła z obecnym postępowaniem. Sąd wiedział o wątpliwościach co do zdolności dziennikarza do samodzielnej obrony, a mimo to procedował bez udziału adwokata.

– Ostatnie ustalenia są kluczowe dla tej sprawy. Wczoraj zgłosił się do mnie obrońca ustanowiony z urzędu w postępowaniu, w którym Leszek Kraszkowski miał znęcać się nad rodziną. To ten sam wątek, który prokurator dołączył do akt i o którym opinia publiczna dowiedziała się dzień po aresztowaniu. Mój klient miał tam wyznaczonego adwokata ze względu na wątpliwości, czy może bronić się samodzielnie – zaznacza Łukasz Pawelski.

W ocenie adwokata, to kolejna przesłanka wskazująca na to, że podczas posiedzenia aresztowego obecność obrońcy – nieważne, czy jego, czy innego adwokata – była obligatoryjna.

Skoro podejrzany został pozbawiony tej pomocy, mamy do czynienia z bezwzględną podstawą do uchylenia postanowienia o areszcie. Ta sprawa staje się coraz bardziej zastanawiająca – zaznacza.

Obrońca podkreśla, że brak adwokata na sali sądowej w takim przypadku stanowi tzw. bezwzględną przyczynę odwoławczą. Jeśli sąd okręgowy podzieli tę argumentację, decyzja o areszcie natychmiast straci moc.

Ekspresowe tempo sądu

Poważne wątpliwości budzi także pośpiech, z jakim procedował Sąd Rejonowy w Piasecznie. Piątkowe przesłuchania i czynności śledczych zakończyły się późnym popołudniem. Tymczasem posiedzenie aresztowe ruszyło już w sobotę o godzinie 10:00 rano. W tym czasie sędzia musiał zapoznać się z gigantycznym materiałem dowodowym.

– Ja pracowałem nad aktami postępowania cały weekend. Mamy do czynienia z około 350 stronami postępowania. Efektem mojego działania jest zażalenie na 70 stron i aż 26 zarzutów – wylicza Łukasz Pawelski.

Obrońca głośno pyta, kiedy sędzia miał realny czas na rzetelne przeczytanie setek stron akt, skoro decyzję podjął w ekspresowym tempie.

Tajemnica dziennikarska

W tle całej sprawy stoi niezwykle ważny aspekt wolności słowa i ochrony źródeł informacji. Aresztowanie dziennikarza zawsze budzi niepokój w środowisku medialnym. Śledczy zabezpieczyli telefon komórkowy podejrzanego, do którego ten dobrowolnie przekazał kod dostępu. Obrona stawia jednak twarde granice.

– Mój klient oddał telefon i kod dostępu, ale jeśli chodzi o kwestię związaną z tajemnicą dziennikarską, to wskazał na niektóre nośniki, które mogą być nią objęte – podkreślił obrońca.

Adwokat zaznacza, że nie ma mowy o „blankietowej zgodzie” na przeglądanie poufnych materiałów dziennikarskich przez prokuraturę. Zapewnia, że każdy krok śledczych w tym obszarze będzie drobiazgowo oceniany pod kątem prawa.

Informacje mecenasa o wskazaniu przez Kraskowskiego, że posiada on materiały, który powinny być objęte tajemnicą dziennikarską stoją w sprzeczności z informacją przekazaną przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie, która twierdzi, że dziennikarz żadnych takich dyspozycji nie składał.

Ostateczną decyzje o uchyleniu aresztu podejmie Sąd Okręgowy w Warszawie, do którego trafi przygotowane przez obronę zażalenie lub prokurator, który na tym etapie sprawy może sam zdecydować o zwolnieniu podejrzanego.

WSPIERAJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

Żurek uderza w żonę Boguckiego. Odwołuje ją z delegacji do Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej
Żurek uderza w żonę Boguckiego. Odwołuje ją z delegacji do Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej
Egzekucja w Białej Podlaskiej. „To była profesjonalnie zaplanowana likwidacja”
Egzekucja w Białej Podlaskiej. „To była profesjonalnie zaplanowana likwidacja”
Rzecznik prezydenta po rozmowach z Trumpem: Gramy o większą obecność wojsk USA w Polsce
Rzecznik prezydenta po rozmowach z Trumpem: Gramy o większą obecność wojsk USA w Polsce