Kazimierz Gajowy, korespondent Radia Wnet w Libanie i gospodarz Studia Bejrut, przyjechał do Warszawy prosto z regionu, który – jak podkreśla – żyje inną temperaturą niż Europa. Nie chodzi tylko o klimat, ale o codzienne doświadczenie wojny, niepewności i politycznych gier, których skutki docierają na Bliski Wschód szybciej i boleśniej niż do europejskich stolic.
Ważnym fragmentem rozmowy była ocena sytuacji w Syrii. Gajowy stanowczo odrzuca narrację o stabilizacji.
To, co się działo ostatnio w Aleppo, to było okłamanie bojowników kurdyjskich. Obiecywano ugodę, a po cichu dochodziło do wielkich morderstw




