Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz w odpowiedzi na pytanie na temat polskich żołnierzy na Grenlandii podkreślił, że polska strategia to jedność Sojuszu Północnoatlantyckiego.
To jest niesamowicie skomplikowana kwestia obecnie, ponieważ na terytorium Polski są amerykańskie bazy; amerykańscy żołnierze stacjonują m.in. w miejscu, gdzie wysyłana jest w dalszym ciągu pomoc wojskowa na Ukrainę. [..] Stany Zjednoczone rezerwują sobie prawo do tego, żeby interweniować używając wszelkich środków, przede wszystkim środków militarnych. Stany Zjednoczone pokazały, że są w stanie przeprowadzić skomplikowaną, bardzo głęboką operację na terytorium państwa trzeciego. Ale tutaj mamy jednak NATO
tłumaczy Gabriela Masztafiak, uwypuklając pewną kolizję między USA a resztą Sojuszu Północnoatlantyckiego. Nie wyklucza, że prezydentowi Donaldowi Trumpowi uda się jednak zmusić europejskich partnerów do uczestnictwa w jego planach zabezpieczenia Grenlandii przed ekspansją chińską i rosyjską. W ocenie ekspertki, to właśnie Państwo Środka ma szerzej zakrojone plany względem wyspy.
Mianem „doktryny Donroe” publicystycznie nazywa się zgłaszany przez Donalda Trumpa zamiar przejęcia przez USA całkowitej kontroli





