Informację o skierowaniu aktu oskarżenia Prokuratura Okręgowa w Warszawie przekazała w środę. Z komunikatu wynika, że działanie policjanta, który w trakcie nocnej manifestacji agresywnych przedstawicielek Strajku Kobiet 18 listopada 2020 roku na Placu Powstańców Warszawy użył gazu wobec, jak się później okazało, posłanki Magdaleny Biejat, zostało potraktowane jako czynna napaść na funkcjonariusza publicznego.
Policjantowi, który odszedł ze służby grozi tego do 10 lat pozbawienia wolności.
Jacek Wrona, który w przeszłości wykonywał obowiązki m.in. w Centralnym Biurze Śledczym KGP, a obecnie jest zaangażowany w Ruch Obrony Granic ocenia, że to kolejna sprawa, w której państwo podejmuje działania przeciwko funkcjonariuszom. Wcześniej byli to m.in. żołnierze oraz przedstawiciele Straży Granicznej.




