Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Wspomnienie Wierzbickiego. Chciał opublikować „listę Macierewicza”. Zablokowali to już w drukarni „jacyś panowie”

W rozmowie na antenie Radia Wnet Teresa Bochwic wspomina Piotra Wierzbickiego: od „Traktatu o gnidach” i KOR-u po „Nowy Świat” i spór o listę agentów.
Wspomnienie Wierzbickiego. Chciał opublikować „listę Macierewicza”. Zablokowali to już w drukarni „jacyś panowie”

Piotr Wierzbicki, fot. x.com/Piotr Semka

Posłuchaj całej rozmowy:

W rozmowie na antenie Radia Wnet Teresa Bochwic wraca pamięcią do Piotra Wierzbickiego – publicysty, opozycjonisty i twórcy „Nowego Świata”, którego znała od połowy lat 70.

Znałam Piotra od czasów korowskich. To był człowiek uparty, żarliwy i bardzo „po polsku” niepodległościowy

– wspomina.

Opozycjonista i publicysta od wychowania

W latach „Solidarności” Wierzbicki publikował w drugoobiegowym piśmie Teresy Bochwic dla nauczycieli.

Drukowaliśmy jego teksty o oświacie, wychowaniu, o wartościach, wokół których wychowanie powinno się koncentrować. […] Uderzał w ówczesną szkolną mentalność, że nauczyciel jest wszystkim, a uczeń nikim. Bronił godności młodych ludzi

– wspomina na antenie Radia Wnet.

W czasach PRL było to podejście wyraźnie wyprzedzające epokę.

„Traktat o gnidach” i konflikt z lewicą laicką

Pod koniec lat 70. Piotr Wierzbicki opublikował „Traktat o gnidach” – tekst, który ostro uderzał w tych, którzy łączyli patriotyczną retorykę z daleko idącymi kompromisami wobec władzy.

Pisał o ludziach, którym się zdaje, że są częścią patriotycznej tradycji, a jednocześnie biorą posady, urzędy, idą na koncesje, nadal mówiąc o sobie, że są w opozycji

– relacjonuje Bochwic w Radiu Wnet.

Traktat wywołał furię środowisk tzw. lewicy laickiej, ale Wierzbicki nie wycofał ani jednego zdania. To był moment jego faktycznego rozstania z tym środowiskiem.

https://wnet.fm/2025/12/16/ten-ktory-sprzeciwil-sie-salonowi-piotr-wierzbicki-we-wspomnieniu-piotra-semki/

„Myśli staroświeckiego Polaka” – spór o kształt wolnej Polski

W stanie wojennym Wierzbicki napisał „Myśli staroświeckiego Polaka”, nawiązując tytułem do Dmowskiego.

Nie zostawił suchej nitki na lewicy laickiej, która z jednej strony chciała „uwalniać Polskę”, a z drugiej traktowała ją jako kraj zacofany

– mówi Bochwic.

Sama wywodzi się z domu piłsudczykowskiego i – jak przyznaje – czasem śmieszył ją „szalenie narodowy” ton Wierzbickiego.

Ale zarazem ceniłam go za bezkompromisowe dążenie do pełnej niepodległości. W latach 80. wcale nie było oczywiste, że jej doczekamy

– dodaje na antenie Radia Wnet.

Tygodnik „Solidarność” i narodziny „Nowego Świata”

Po stanie wojennym oboje trafili do „Tygodnika Solidarność” kierowanego przez Jarosława Kaczyńskiego.

Tam ciągle trwały dyskusje o lustrację, o stosunek do postkomunistów, o kształt państwa

– wspomina Bochwic.

Piotr stał po stronie nurtu narodowo-niepodległościowego

– dodaje.

W tym środowisku dojrzewał pomysł nowej, codziennej gazety jako alternatywy dla „Gazety Wyborczej”.

Przez rok rozmawialiśmy po zebraniach redakcyjnych, jak taka gazeta ma wyglądać. W końcu, jesienią 1991 roku, udało się powołać „Nowy Świat. Gazetę dla wszystkich”. Piotr został naczelnym, a mnie zaprosił jako swoją zastępczynię

– opowiada na antenie Radia Wnet.

https://wnet.fm/2025/12/16/kapelan-prezydenta-karol-nawrocki-ma-w-sobie-instynkt-zwyciezcy/

Noc z listą agentów i „panowie w drzwiach”

Przełomem okazał się czerwiec 1992 roku i kryzys wokół rządu Jana Olszewskiego oraz listy współpracowników sporządzonej przez Antoniego Macierewicza.

„Nowy Świat” miał zamiar opublikować listę agentów. Kilka dni wcześniej Piotr opublikował na jedynce tekst o tym, że minister Skubiszewski był agentem komunistycznych służb. Jak później się dowiedziałam, to oburzyło zarząd i zapadła decyzja o wyrzuceniu Wierzbickiego, jego zastępczyni i kilku młodych dziennikarzy

– wspomina Bochwic.

Sama została w redakcji, „żeby ktoś pilnował ciągłości”.

Noc z 4 na 5 czerwca spędziłam w drukarni. Mieliśmy listę przywiezioną prosto z Sejmu. Zaczęliśmy ją przepisywać na maszyny

– mówi na antenie Radia Wnet.

Nagle w drzwiach kilku pokojów stanęli jacyś panowie. Po chwili nowy naczelny zdecydował: listy nie drukujemy

– przypomina.

Rok później, 4 czerwca 1993 roku, lista agentów została opublikowana już w „Gazecie Polskiej”, którą Wierzbicki współtworzył po odejściu z „Nowego Świata”. Przy tym Bochwic nie brała już udziału.

„Szalenie narodowy”, ale wierny niepodległości

Po rozstaniu z „Nowym Światem” i późniejszych sporach wokół „Gazety Polskiej” ich relacje zaczęły się rozluźniać.

Zawsze widziałam w nim człowieka szalenie narodowego w tonie – czasem przesadnie, z mojej piłsudczykowskiej perspektywy – ale niezwykle konsekwentnego, jeśli chodzi o niepodległość

– podkreśla w Radiu Wnet Teresa Bochwic.

I dodaje:

Zapamiętałam go jako człowieka odważnego, żarliwego, bardzo polskiego i uparcie niepodległościowego. Dzięki takim ludziom dziś rozmawiamy o Polsce w zupełnie innym kontekście

– podsumowuje.

/ad

Przeczytaj więcej

Kraskowski: Ekspertyza informatyczna mnie oczyściła. Prokuratura nie zmienia zarzutów
Kraskowski: Ekspertyza informatyczna mnie oczyściła. Prokuratura nie zmienia zarzutów
Paweł Wyrzykowski o liście Mirotworca, Ukrainie, bezpieczeństwie i państwie, które zawodzi a musi odzyskać kontrolę
Paweł Wyrzykowski o liście Mirotworca, Ukrainie, bezpieczeństwie i państwie, które zawodzi a musi odzyskać kontrolę
Ostra riposta na zarzuty o „kolaborację z Tuskiem”. Dworczyk mocno o Kurskim
Ostra riposta na zarzuty o „kolaborację z Tuskiem”. Dworczyk mocno o Kurskim