Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Ten, który sprzeciwił się salonowi. Piotr Wierzbicki we wspomnieniu Piotra Semki

– On pierwszy opisał mechanizm, w którym pozorna opozycja legitymizuje system – przypomina Piotr Semka, wracając do „Traktatu o gnidach” autorstwa Piotra Wierzbickiego.
Ten, który sprzeciwił się salonowi. Piotr Wierzbicki we wspomnieniu Piotra Semki

Piotr Wierzbicki, fot. x.com/Piotr Semka

Posłuchaj całej audycji:

Piotr Semka wspomina Piotra Wierzbickiego, m.in. twórcę „Gazety Polskiej”, jako człowieka kilku wielkich aktów odwagi – intelektualnej, moralnej i bardzo konkretnie życiowej. Z całego, bogatego życiorysu publicysty wyróżnia kilka kluczowych momentów.

List z 1977 roku i cena za sprzeciw

Pierwszy przełom to rok 1977. Wierzbicki, wówczas dziennikarz tygodnika „Literatura”, podpisuje list w obronie aresztowanych działaczy KOR/KSS KOR.

Podpisał list w obronie aresztowanych działaczy KSS KOR. Za to został zwolniony i znalazł się praktycznie bez środków do życia

– przypomina Piotr Semka.

W PRL utrata etatowej pracy często oznaczała realne wyrzucenie poza system: bez możliwości legalnego zarobku, bez ubezpieczenia, bez szans na „normalne” funkcjonowanie.

Wierzbicki mimo to wybiera drogę publicysty opozycyjnego. Bardzo szybko pisze głośny „Traktat o gnidach” – tekst, który Semka nazywa „ważną prefiguracją późniejszych sporów III RP”.

Postawił tezę, że system jest silny nie tylko aparatem propagandowym i policyjnym, ale także ludźmi, którzy udają opozycjonistów, a w rzeczywistości wymyślają uzasadnienia dla władzy i balansują pomiędzy obozami

– mówi Semka.

https://wnet.fm/2025/12/16/piotr-woyciechowski-tekst-czuchnowskiego-to-kolejny-krok-zbydlecenia-polskiej-prasy/

Spór z Adamem Michnikiem – kto będzie „spowiednikiem” elit

„Traktat o gnidach” wywołał ostry sprzeciw Adama Michnika. Jak relacjonuje Semka, to był pierwszy wielki spór o to, kto ma prawo do moralnych ocen w polskim życiu publicznym.

To było pierwsze starcie. Adam Michnik chciał mieć monopol na bycie treserem środowiska intelektualnego, jedynym wielkim spowiednikiem. Chciał rozdawać werdykty moralne

– ocenia Semka.

W polemice pojawia się dobrze znany potem motyw sprzeciwu wobec rozliczeń: lęku przed „polowaniem na czarownice”, linczem, rewanżyzmem. Kto śledził tamten spór, nie był – zdaniem Semki – zaskoczony linią „Gazety Wyborczej” po 1989 roku.

— Piotr Semka (@PiotrSemka) November 28, 2025

„Myśli staroświeckiego Polaka” – pytanie o prawicę po komunizmie

Kolejny ważny etap to książka „Myśli staroświeckiego Polaka”. Wierzbicki nawiązuje w niej do tradycji rodzinnej – jego dziadek Andrzej Wierzbicki był głównym doradcą ekonomicznym Komitetu Narodowego Polskiego Romana Dmowskiego i uczestnikiem delegacji na konferencję wersalską.

Na tym tle stawia pytanie: co będzie, jeśli komunizm upadnie i jak polska prawica ma wtedy przekonać zwykłego Polaka do swoich racji?

To było pytanie bardzo istotne. I prawica na nie nie odpowiedziała. W momencie przemian była absolutnie nieprzygotowana, co wyszło przez całe lata 90.

– podkreśla Semka.

Według niego to właśnie brak tej wcześniejszej refleksji sprawił, że obóz postkomunistyczny i szeroko rozumiana liberalna lewica (Unia Wolności, Kongres Liberalno-Demokratyczny) dominowały wtedy w życiu publicznym.

„Tygodnik Solidarność” i sprzeciw wobec monopolu Komitetu Obywatelskiego

Rok 1989 to kolejny ważny punkt. Wierzbicki dołącza do „Tygodnika Solidarność”, którego redaktorem naczelnym zostaje Jarosław Kaczyński. Tam po raz pierwszy otwarcie krytykuje rolę Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie.

Wskazywał, że obóz Komitetu Obywatelskiego ma być monopartią solidarnościową, narzędziem, dzięki któremu lewica solidarnościowa obejmie rząd dusz

– mówi Semka.

Jak przypomina, sam Adam Michnik żartował wtedy, że celem jest stworzenie „PPS – Polskiej Partii Solidarności”, która razem z „reformatorskim” skrzydłem postkomunistów (środowisko Aleksandra Kwaśniewskiego) miała wspólnie zarządzać transformacją.

Wierzbicki był jednym z pierwszych, którzy ten mechanizm nazwali wprost – jako pozór jedności, za którym kryje się przejęcie całego ruchu Solidarności przez jedną frakcję.

Lustracja i lista Macierewicza

Ostatni wielki spór, o którym mówi Piotr Semka, to walka o lustrację w latach 90. Wierzbicki był zwolennikiem ujawnienia archiwów PRL i rozliczenia współpracy ze służbami.

To był akt odwagi: wydrukowanie listy Macierewicza na łamach „Gazety Polskiej”. Z tym na trwałe związał się jego obraz jako człowieka twardo opowiadającego się po stronie lustracji

– przypomina Semka.

Na koniec, już poza oceną sporów i książek, w rozmowie w Radiu Wnet pada proste zdanie:

Niech odpoczywa w spokoju.

Wspomnienie Piotra Semki pokazuje Wierzbickiego przede wszystkim jako autora, który konsekwentnie burzył wygodne iluzje – i wobec władzy komunistycznej, i wobec salonu III RP.

/ad

Przeczytaj więcej

Łukasz Zawadzki o szukaniu haków na Łukasza Piebiaka przez Waldemara Żurka
Łukasz Zawadzki o szukaniu haków na Łukasza Piebiaka przez Waldemara Żurka
Prof. Stanisław Stępień o Wołyniu: „Ofiary trzeba wydobyć z anonimowości”
Prof. Stanisław Stępień o Wołyniu: „Ofiary trzeba wydobyć z anonimowości”
Polska i Wielka Brytania budują strategiczny sojusz. Prof. Rzegocki wskazuje na przełom
Polska i Wielka Brytania budują strategiczny sojusz. Prof. Rzegocki wskazuje na przełom