Teraz na antenie:
Radio Wnet
Gospodarka

Wiatraki drżą, atom rośnie: rozmowa o przyszłości polskiej energetyki

KE wyraziła zgodę na polskie finansowanie elektrowni jądrowej. Członkowie Stowarzyszenia Antywiatrakowców im. Don Kichota omawiają skutki decyzji: potencjalne ryzyka i szanse.
Wiatraki drżą, atom rośnie: rozmowa o przyszłości polskiej energetyki

Elektrownia jądrowa. fot. Christopher Peterson / CC 2.0

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Na budowę elektrowni ma być przeznaczone 60 mld złotych z publicznych pieniędzy, z czego 4,6 mld będzie spożytkowane jeszcze w tym roku. Otwarcie elektrowni planowane jest na 2036 rok. Goście Radia Wnet widzą w atomie szansę, choć warunkowaną dostępem do pełnej dokumentacji.

Jak zaznacza prof. Pieńkowski, inwestycje z pełną gwarancją państwa zawsze oznaczają zysk dla sektora finansowego.

Banki się cieszą. Wejście w inwestycje ze 100% gwarancją skarbu państwa rządu, rządowymi gwarancjami, jest żyłą złota, nie ma żadnego ryzyka.

Jednocześnie alarmuje:

Państwo, które chce się rozwijać, musi mieć własne banki. Kapitał musi być w kraju, który daje gwarancję. Podatki muszą być płacone w kraju, w którym są inwestycje prowadzone. No bo oczywiście można, bardzo by się ucieszyły zagraniczne banki, gdyby mogły brać udział w finansowaniu budowy naszej elektrowni, no bo one zawsze zarobią. Całe ryzyko jest po naszej stronie.

Transparentność — słowo dnia

Najmocniej wybrzmiewa problem braku przejrzystości.

Po pierwsze transparentność, po drugie transparentność, po trzecie transparentność

~ powtarza profesor. Twierdzi, że nie zna kosztów rządowej „50-osobowej wycieczki do Kanady”, a jego maile pozostają bez odpowiedzi.

Zaniepokojenie budzi również odległa data oddania pierwszego reaktora:

Jeżeli pierwszy reaktor ma być włączony w 2036 roku politycy mogą poczuć taką całkowitą bezkarność. To nie my będziemy rozliczani z opóźnienia.

Luka energetyczna i rola węgla

W dalszej części rozmowy pojawia się temat zbliżającej się luki mocowej.

Potrzebujemy wybudować około 10 gigawatów nowej, sterowalnej mocy, czyli w elektrowniach gazowych, węglowych i jądrowych.

~ przypomina profesor. Jego zdaniem sama energetyka jądrowa do 2040 roku tego nie zapewni. Jak mówi, obecnie najprostszym rozwiązaniem wydaje się budowa elektrowni gazowej, co oznaczałoby dalsze zwiększenie importu gazu. Problem w tym, że nasze możliwości sprowadzania surowca – choć rozbudowane o gazowce, gazoport i gazociąg – działają już blisko granicy bezpieczeństwa. Każde poważniejsze zaburzenie dostaw mogłoby nas postawić w bardzo trudnym położeniu.

Wobec tego, jest też koncepcja, żeby to było na dwóch paliwach oparte, czyli w jakimś sensie też na węglu. No i pytanie, czy można tylko i wyłącznie ratując stare elektrownie węglowe tego dokonać, czy musimy podjąć wyzwanie i wybudować nową elektrownię węglową.

~ dywaguje prof. Pieńkowski.

Atom w wersji kompaktowej

Zbigniew Zieliński dodaje, że nie należy zapominać o ciepłownictwie.  Jak mówi, produkcja ciepła w Polsce to ok. 55 gigawatów mocy, a Unia Europejska w ciągu najbliższych 20 lat, chce doprowadzić do zerowej emisji. W związku z tym zapotrzebowanie na energię będzie jeszcze większe. Wiceprezes Stowarzyszenia proponuje rozwinięcie  i wprowadzenie nowych technologii, mianowicie reaktorów małej mocy, które — jak twierdzi — mogą zmienić krajobraz energetyczny. Przypomina projekt KGHM we współpracy z amerykańską firmą NuScale i technologię wywodzącą się z amerykańskich okrętów:

To są są tak zwane zintegrowane reaktory, które są całością, tak jak jest to wykorzystywane w reaktorach okrętowych. Taki moduł pakuje się do łodzi podwodnej i ona po prostu działa, nie ma żadnej obudowy bezpieczeństwa, bo wszystko jest kompaktowe i to się nazywa zintegrowany reaktor.

I dodaje:

Przeczytaj więcej

Orlen Synthos Green Energy (OSGE) pod lupą. Prof. Pieńkowski ostrzega: „Szanse, że będziemy okradzeni, są duże”
Orlen Synthos Green Energy (OSGE) pod lupą. Prof. Pieńkowski ostrzega: „Szanse, że będziemy okradzeni, są duże”
Kopalnia Solino w niebezpieczeństwie? Niemiecki gigant chce kupić kluczowy polski kompleks
Kopalnia Solino w niebezpieczeństwie? Niemiecki gigant chce kupić kluczowy polski kompleks
„Krajobraz jak po wybuchu bomby”. Słynne jezioro zniknęło, lokalne biznesy toną
„Krajobraz jak po wybuchu bomby”. Słynne jezioro zniknęło, lokalne biznesy toną