Teraz na antenie:
Radio Wnet
Człowiek

Dom Kombatanta w Paryżu zagrożony. Krzysztof Walendzik: To jest pomnik naszych bohaterów, a pomnikami się nie kupczy

Zakupiony w 1947 r. budynek sygnowany imieniem gen. Andersa miał służyć dzieciom, wnukom i dalszym pokoleniom rodzin polskich kombatantów. Dziś istnieje ryzyko, że pojawi się tam komornik.
Dom Kombatanta w Paryżu zagrożony. Krzysztof Walendzik: To jest pomnik naszych bohaterów, a pomnikami się nie kupczy

Dom Kombatanta w Paryżu, fot. Małgorzata Kleszcz

Szekspir pod gwiazdami

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

 

Krzysztof Tadeusz Walendzik, dziennikarz, działacz polonijny, a także członek Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia Polskich Kombatantów naświetla słuchaczom Radia Wnet historię Instytucji. Jak zaznacza, dzieje paryskiego Domu Kombatanta są skomplikowane i burzliwe, ale kluczową kwestią do zrozumienia obecnej sytuacji jest przypomnienie faktu, że w momencie kiedy budynek został zakupiony, prawo francuskie nie przewidywało posiadania własności przez stowarzyszenia zagraniczne. W związku z tym, obiekt został powierzony powiernikom, czyli osobom fizycznym, które założyły Stowarzyszenie Powierników.

Zaznaczyć trzeba, że akt notarialny nie mówi, że ten dom jest własnością powierników. W momencie zakupu było zaznaczone, że to jest dom polskich kombatantów dla przyszłych polskich pokoleń mieszkających we Francji.

Szekspir pod gwiazdami

~ podkreśla Krzysztof Walendzik.

Impas

W poźniejszych latach, Dom Kombatanta został wydzierżawiony przez Stowarzyszenie Concord podlegające pod Polską Misję Katolicką, której ówczesnym rektorem był ks. Infułat Stanisław Jeż. Wówczas kamienica została wyremontowana za 200 tys. ówczesnych franków i przez lata służyła kilkudziesięciu polskim stowarzyszeniom. Jednak po zmianie na stanowisku rektora PMK w 2015 r., sytuacja ponownie uległa zmianie:

Powstała nowa idea i dom miał być wydzierżawiony komercyjnej firmie, która za 300 tysięcy euro miała ten dom wyremontować, zrobić sale biurowo-konferencyjne i wydzierżawiać oraz wynajmować te sale w celach zarobkowych. Natomiast Stowarzyszenia Polskie, które istnieją na terenie Paryża i Francji, w wolnych chwilach miały tam na godzinę mieć możliwość funkcjonowania. Wtedy powstało Stowarzyszenie Obrony Domu Kombatanta.

~ mówi Krzysztof Walendzik i dodaje, że w odpowiedzi na tę sytuację powstało Stowarzyszenie Obrony Domu Kombatanta, które działa już od 6 lat. Obecnie trwa impas — administratorzy budynku wnieśli pozew, zarzucając polskim organizacjom nielegalne zajmowanie kamienicy. Jak wskazuje nasz rozmówca, sprawa jest bardzo poważna:

Szekspir pod gwiazdami

Na tę chwilę jesteśmy w takim miejscu, że w każdej chwili może przyjść komornik i od momentu, kiedy przyjdzie i ogłosi nam eksmisję, w przeciągu miesiąca będziemy musieli się, miesiąca czasu, będziemy musieli się wyprowadzić. No i wiadomo, że jeżeli już raz się wyprowadzimy, to już więcej nikt nas tam nie wpuści.

I dodaje:

Trzeba podkreślić, że w 1972 roku to Stowarzyszenie Pokierników przekształciło się w Stowarzyszenie Przyjaźni Polsko-Francuskiej i oni uzurpują sobie prawo do czucia się właścicielami tego domu, co jest absurdem. Sytuacja jest naprawdę podbramkowa, patowa.

Niewzruszenie władzy

Nasz rozmówca zaznacza, że od momentu powstania Stowarzyszenia, jego członkowie podejmowali liczne działania w celu zatrzymania kamienicy w rękach jej prawowitych właścicieli:

Szekspir pod gwiazdami

Pisaliśmy listy wszędzie, gdzie się tylko dało, do marszałka Sejmu, Senatu, do premiera, do konserwacji prezydenta, do ministrów Kasprzyka, do Dziedziczaka. Wszędzie, gdzie tylko można było prosić o pomoc. Prosiliśmy o tę pomoc do Episkopatu, do ówczesnego delegata do spraw Polonii, księdza biskupa Lechowicza — żadnej odpowiedzi.

~ mówi Krzysztof Walendzik i dodaje, że jedynym przedstawicielem władz, jaki spotkał się z nimi był minister Kasprzyk.

Mam nadzieję, że wreszcie Warszawa i strona polska zainteresuje się naszym problemem, dlatego że to jest pomnik, to jest pomnik naszych bohaterów, a pomnikami się nie kupczy. I ten dom jest nam potrzebny, dlatego że w momencie, kiedy już ten dom przestanie być naszą własnością, to po prostu polskie stowarzyszenie nie będą mogły się gdzie spotykać i organizować imprez i działać po prostu na rzecz wspólnoty i na rzecz Polski również.

~ stwierdza nasz rozmówca i dodaje:

Szekspir pod gwiazdami

Zastanawiające i zadziwiające jest to, że przez 8 lat poprzednich rządów nie było żadnego zainteresowania i żadnej chęci spotkania się z nami, porozmawiania, wsparcia nas moralnie i prawnie. Przecież są w Polsce polsko-francuskie kancelarie prawne, które mogłyby nam udzielić jakiegoś wsparcia.


Obecnie w paryskim Domu Kombatantów działa 12 Stowarzyszeń. Ich przedstawiciele organizują tam liczne wydarzenia historyczne, wieczory poetyckie, pokazy filmów. Reprezentanci paryskiego koła Stowarzyszenia Polskich Kombatantów aktywnie uczestniczą w uroczystościach, na które są zapraszani, niosąc polskie sztandary. Koło utrzymuje współpracę z instytucjami francuskimi i angielskimi, dzięki czemu regularnie bierze udział w wydarzeniach w Pałacu Inwalidów, przy Łuku Triumfalnym oraz w obchodach najważniejszych rocznic, w tym 11 listopada i 13 grudnia. Jak zaznacza Krzysztof Walendzik, misją członków Stowarzyszenia jest bycie ambasadorami polskiego oręża we Francji.

/ab

Czytaj także:

Danuta Lemoyne o Domu Kombatantów w Paryżu: Nasza organizacja dąży do tego, by obronić ten ostatni przyczółek polskości

Szekspir pod gwiazdami

Przeczytaj więcej

„Miasto nie powinno zarabiać na wolontariacie”. Osiedle Jazdów walczy o przetrwanie
„Miasto nie powinno zarabiać na wolontariacie”. Osiedle Jazdów walczy o przetrwanie
„Męczennik” Chamenei, chaos Bliskiego Wschodu, upadek mitu potęgi USA? Felieton na zimno Tomasza Wybranowskiego
„Męczennik” Chamenei, chaos Bliskiego Wschodu, upadek mitu potęgi USA? Felieton na zimno Tomasza Wybranowskiego
Niepełnosprawność to nie koszt. „Największą barierą wciąż jest system – i nasze myślenie”
Niepełnosprawność to nie koszt. „Największą barierą wciąż jest system – i nasze myślenie”