Teraz na antenie:
Radio Wnet
Człowiek

„Męczennik” Chamenei, chaos Bliskiego Wschodu, upadek mitu potęgi USA? Felieton na zimno Tomasza Wybranowskiego

Atak na Iran (po zaakceptowaniu przez Teheran wszystkich warunków ugody versus słowa sekretarza stanu Marco Rubio, że "rozmowy są trudne i mogą być bezowocne") pokazał coś dramatycznego.
„Męczennik” Chamenei, chaos Bliskiego Wschodu, upadek mitu potęgi USA? Felieton na zimno Tomasza Wybranowskiego

Atak na Iran (po zaakceptowaniu przez Teheran wszystkich warunków ugody versus słowa sekretarza stanu Marco Rubio, że „rozmowy są trudne i mogą być bezowocne”) pokazał coś dramatycznego: Stany Zjednoczone i Izrael nie działają w interesie prawa międzynarodowego, lecz własnej hegemonii. Właściwie USA zachowały się po raz kolejny wobec Izraela, jak starszy brat, który wybawia z opresji i wspiera młokosa.

Ale te pozaprawne działanie sankcjonuje wojnę na Ukrainie i przygotowania Chin do przejęcia Tajwanu. I to są suche fakty

Mój znajomy Pers z Dublina Kiarash, wielki orędownik zmian w Iranie i emigrant od 13 lat, powiedział mi tuż po atakach sobotnich, że

Amerykanie w ogóle nie rozumieją mentalności ludzi z Bliskiego Wschodu, dla których życie to więcej niż dolar. W świecie islamu śmierć męczennika i pamięć o nim przez kolejne pokolenia stają się często sensem życia.

Szekspir pod gwiazdami

Co osiągnęły USA? Spróbujmy to podsumować. Przede wszystkim sobotnie ataki stworzyły kolejnego męczennika – Alego Chameneiego, który teraz jednoczy świat islamu wcześniej pogrążony w wewnętrznych sporach. Przewrotnie usunięto też bezpiecznik, który powstrzymywał ryzyko nuklearne w regionie.

Kwaśne miny mają też sojusznicy USA w Zatoce Perskiej. Amerykańskie bazy miały być gwarantem, że „nic się nie stanie”.  Ponadto Amerykanie złamali negocjacje toczące się do 28 lutego w Szwajcarii, w pełni ignorując ustępstwa Iranu w kwestii programu nuklearnego. Efekt? Niektóre kraje Azji i Bliski Wschód myślą już o wycofaniu baz amerykańskich.

I jeszcze jedno, atak na Iran zwiększył i tak już buzującą nienawiść społeczną wobec Izraela, która automatycznie przenosi się na USA. Też uważam, że USA dały się podpuścić Izraelowi. Znowu.

 

Szekspir pod gwiazdami

Prezydent Donald J. Trump monitoruje działania armii USA w Iranie: Operacja Epic Fury, 28 lutego 2026 r., fot. x.com/@WhiteHouse

Bez szybkiego zwycięstwa prezydent Trump redefiniuje „sukces”

Prezydent Donald Trump lubi być postrzegany jako nieprzewidywalny, ale w przypadku wojny z Iranem jego przekaz jest bardzo chaotyczny i sprzeczny. Zabicie najwyższego przywódcy Alego Chameneiego i intensywne bombardowania 137 miast Iranu nie przyniosły oczekiwanego efektu. Teheran odrzuca stanowczo szybkie negocjacje.

Ponadto zapowiedzi uzbrojenia milicji kurdyjskiej i wywołanie powstania przeciw Iranowi przyniosą reakcję Turcji, która będzie walczyła z Kurdami. Nie zapomnijmy, że Turcja to mocne i ważne strategicznie ogniwo NATO. Już nie wspomnę historycznie o tym, że Iran i Turcja nigdy nie uznały rozbiorów Rzeczypospolitej.

Szekspir pod gwiazdami

Iran testuje teraz determinację swoich sąsiadów i grozi uderzeniami w statki przepływające przez Cieśninę Ormuz. Prezydent Donald Trump balansuje między krótkim zwycięstwem (którego już nie będzie) a długotrwałą eskalacją, nie mogąc przewidzieć czy konflikt zakończy się w kilka dni, tygodni, czy miesięcy.

 

Teheran, Iran | Sajad Nori, Unsplash

Iran osłabiony, ale czy pokonany?

Szekspir pod gwiazdami

Pomimo kryzysu gospodarczego, sankcji Zachodu i krwawych protestów, system w Iranie jest głęboko zakorzeniony. Sama siła powietrzna nie wystarczy, by obalić rząd, który istnieje od dekad od 1979 roku. I warto przypomnieć, dlaczego z radością wówczas został powitany przez zdecydowaną większość Irańczyków.

W 1953 roku Stany Zjednoczone wraz z brytyjskim wywiadem MI6, obaliły demokratycznie wybrany rząd premiera Mohammada Mosaddegha, doprowadzając do przywrócenia władzy szacha i umacniając zależność Iranu od Zachodu, co pogłębiło społeczne napięcia i przygotowało grunt pod rewolucję 1979 roku.

Dynastia Pahlavich rządziła Iranem niczym satrapia Zachodu, bogacąc elity kosztem zwykłych ludzi. Reza Shah i jego syn Mohammad Reza wprowadzali modernizację pod dykando protektorów, ale represje polityczne i tajna krwawa policja SAVAK tłumiły opozycję. Społeczeństwo czuło się wyobcowane. Bogactwo kraju koncentrowało się w rękach dworu i zachodnich koncernów. Nierówności społeczne rosły, a reformy rolne i przemysłowe nie poprawiały życia większości.

W tym kontekście duchowieństwo, a zwłaszcza Ruhollah Chomeini, stało się symbolem irańskiego protestu i oporu. Protesty studentów, robotników i wiernych zlały się w masowy ruch, którego Pahlavich nie byli w stanie powstrzymać. Poparcie USA i Zachodu okazało się bezużyteczne wobec jedności narodu.

Szekspir pod gwiazdami

W styczniu 1979 roku Mohammad Reza musiał uciekać, a rewolucja islamska zwyciężyła. Iran stał się państwem teokratycznym, odrzucającym dominację Zachodu i stawiającym na pamięć historyczną oraz suwerenność religijną.

Teraz prezydent Trump wyraźnie myśli scenariuszem „wenezuelskim”. Zabicie Chameneiego miało być odpowiednikiem porwania prezydenta Maduro w Wenezueli. Jednak Teheran nie jest zainteresowany negocjacjami, ponieważ wie doskonale, że ustępstwa bez odstraszania prowadziłyby do kolejnych ataków.

Strategia „koszenia trawnika” stosowana przez Izrael wobec Palestyny w przypadku Iranu nie sprawdza się.

W końcu prezydent Donald Trump sam przyznał:

Szekspir pod gwiazdami

Mogę pójść na całość i przejąć wszystko, albo zakończyć to w dwa–trzy dni i powiedzieć Irańczykom: „Do zobaczenia za kilka lat, jeśli odbudujecie programy nuklearne i rakietowe”.

 

Fot. M. Verch, CC BY 2.0, Flickr.com

Głosy krytyczne wewnątrz MAGA – rozłam w konserwatywnym USA

Szekspir pod gwiazdami

Nie tylko przeciwnicy Donalda Trumpa wśród Demokratów krytykują wojnę. W samym ruchu MAGA pojawia się coraz więcej głosów sprzeciwu. Tucker Carlson mówi wprost:

To wojna Izraela! Stany Zjednoczone zostały wciągnięte po to, by zapewnić Tel Awiw absolutną hegemonię na Bliskim Wschodzie.

Marjorie Taylor Greene dodaje:

Te ataki zabijają dzieci. To sprzeczne z naszym hasłem America First.

Szekspir pod gwiazdami

Candace Owens wielokrotnie pisała, że Izrael prowokuje USA do wojny, ignorując własne interesy. Ale krytyka nie ogranicza się do komentarzy, bo w samym MAGA trwa poważna dyskusja o przyszłości ruchu. Influencerzy tacy jak Nick Fuentes sugerują nawet, aby

w połówkowych wyborach głosować na Demokratów zamiast Republikanów, jeśli ci nadal będą popierać politykę wojenną Izraela. Czy tego (aby) chciał prezydent Trump? To pytanie retoryczne.

Megyn Kelly, Matt Walsh i Hodge Twins również zgodnie podkreślają, że

wojna z Iranem stoi w sprzeczności z zasadą „America First”.

Szekspir pod gwiazdami

Komentatorzy z MAGA przypominają, że Donald Trump sam, w 2016 roku, zapowiadał „koniec udziału USA w obalaniu zagranicznych reżimów”. W rzeczywistości polityka zagraniczna stała się zakładnikiem innych państw, interesów Izraela i krótkoterminowych strategii medialnych.

 

Kongres USA / Fot. Pxhere

Konsekwencje dla USA i globalnej polityki

Szekspir pod gwiazdami

Sojusznicy już kwestionują bezpieczeństwo amerykańskich baz i tracą zaufanie. Nienawiść wobec Izraela rośnie, przenosząc się automatycznie na USA. To powoduje jeszcze większy rozłam polityczny w kraju. Spada poparcie Republikanów, wyborcy odwracają się od Izraela a chaos polityczny i gospodarczy potęguje się, co odczuwają już rynki globalne.

W rozumieniu prawa międzynarodowego (który – niestety! – mój dopisek: każde silne państwo depcze, choć wciąż obowiązuje) USA stały się agresorem, który działa jako najeźdźca.

Idąc dalej można gdybać i zastanawiać się, czy atak na Iran nie był sztychem o „demokrację” czy przeciw materiałom nuklearnym a bardziej osłabieniem grupy BRICS a przede wszystkim

odwróceniem uwagi od największych skandali elit zachodnich skrytych w aktach Epsteina. O tym teraz ani słowa, podobnie jak o wojnie na Ukrainie…  Totalne przykrycie.

Szekspir pod gwiazdami

Innym ważnym elementem tej układanki jest utrzymanie dominacji dolara w handlu ropą. Efekt? Chaos w regionie, wzmocnienie postaw męczeńskich wśród szyitów i wzrost wrogości wobec USA i Izraela. Ale najbardziej rozczarowana jest irańska opozycja, która jak widać niczego na tym nie zyskała poza spadkiem poparcia wewnątrz kraju.

Jeśli celem było bezpieczeństwo i utrzymanie globalnego wpływ, to na dziś USA przegrały. Jeśli celem zaś była hegemonia Izraela w regionie, to cena jest wyższa, niż ktokolwiek przewidywał.

Tomasz Wybranowski

 

Szekspir pod gwiazdami

Przeczytaj więcej

„Miasto nie powinno zarabiać na wolontariacie”. Osiedle Jazdów walczy o przetrwanie
„Miasto nie powinno zarabiać na wolontariacie”. Osiedle Jazdów walczy o przetrwanie
Niepełnosprawność to nie koszt. „Największą barierą wciąż jest system – i nasze myślenie”
Niepełnosprawność to nie koszt. „Największą barierą wciąż jest system – i nasze myślenie”
Waleczny do samego końca: wspomnienie Zbigniewa Macieja Dowgiałło
Waleczny do samego końca: wspomnienie Zbigniewa Macieja Dowgiałło