Atak na Iran (po zaakceptowaniu przez Teheran wszystkich warunków ugody versus słowa sekretarza stanu Marco Rubio, że „rozmowy są trudne i mogą być bezowocne”) pokazał coś dramatycznego: Stany Zjednoczone i Izrael nie działają w interesie prawa międzynarodowego, lecz własnej hegemonii. Właściwie USA zachowały się po raz kolejny wobec Izraela, jak starszy brat, który wybawia z opresji i wspiera młokosa.
Ale te pozaprawne działanie sankcjonuje wojnę na Ukrainie i przygotowania Chin do przejęcia Tajwanu. I to są suche fakty
Mój znajomy Pers z Dublina Kiarash, wielki orędownik zmian w Iranie i emigrant od 13 lat, powiedział mi tuż po atakach sobotnich, że
Amerykanie w ogóle nie rozumieją mentalności ludzi z Bliskiego Wschodu, dla których życie to więcej niż dolar. W świecie islamu śmierć męczennika i pamięć o nim przez kolejne pokolenia stają się często sensem życia.








