W październiku 2025 roku doszło do włamania do muzeum Luwru. Złodzieje ukradli przedmioty o wartości około 88 mln euro. Do kradzieży doszło w biały dzień.
W „Kronice paryskiej” Piotr Witt zauważa, że paradoksalnie dzięki włamaniu obywatele francuscy dowiedzieli się o skrywanych tajemnicach Luwru.
Na przykład o salonie pani dyrektor, urządzonym kosztem prawie miliona euro, podczas gdy nie starczyło pieniędzy na kamery bezpieczeństwa. O dziwo Cour des comptes, francuska Najwyższa Izba Kontroli nie znalazła śladu tej inwestycji w otrzymanych rachunkach



