Nagłe zatrzymanie pociągu relacji Świnoujście–Rzeszów pod Puławami wywołało wczoraj szok, bo to kolejny incydent związany z polską koleją, w dodatku na tej samej trasie. Skład, którym podróżowało ok. 450–475 osób, stanął po godz. 21 w okolicy Puław, gdy w jednym z wagonów wybite zostały szyby – najprawdopodobniej w wyniku uszkodzenia linii trakcyjnej. Nikt nie został ranny. Na miejscu pracują policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Puławach, a także funkcjonariusze KWP, CBŚP i ABW.
Świadek Radia Wnet
Do naszej redakcji zgłosił się świadek, który przekazał szczegółową relację z wnętrza zatrzymanego pociągu. Ludzie byli przerażeni, ponieważ już wcześniej w mediach pojawiła się informacja, że w pobliżu miejscowości Życzyn na Mazowszu doszło prawdopodobnie do dywersji i wysadzono tory.
Coś w nas walnęło, pociąg musiał stanąć. Nie można było otwierać drzwi ani opuszczać składu
– mówi.




