Jak tłumaczy Piotr Gursztyn w rozmowie z Łukaszem Jankowskim, pewien brak chemii między prezydentem RP Karolem Nawrockim a prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim ma swój początek w postawie ukraińskiego przywódcy podczas polskiej kampanii prezydenckiej, gdy można było odnieść wrażenie, że Zełenski popiera kandydaturę Rafała Trzaskowskiego.
Zełenski dość skutecznie podpiłował gałąź, na której siedział
ocenia gość „Popołudnia Wnet”. Zwraca uwagę na fałszywą percepcję sytuacji politycznej w Polsce wśród elit ukraińskich, w przeciwieństwie do coraz lepszej orientacji w sprawach ukraińskich wśród elit polskich.
Kijów niesłusznie interpretuje polską asertywność jako dążenie do pogorszenia wzajemnych stosunków





