Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!
Choć w ostatnim wywiadzie dla stacji CBS prezydent Donald Trump oświadczył, że wątpi w wybuch otwartej wojny między jego krajem a Wenezuelą, nie wystarczyło to, aby uspokoić sytuację w regionie, do którego zmierza m.in. lotniskowiec amerykański. Prezydent Stanów Zjednoczonych zarzuca władzom w Caracas organizowanie masowej migracji w kierunku USA, jak również handlu narkotykowego. Zarzuty te zdecydowanie odrzuca przywódca Wenezueli, Nicolas Maduro.
Według dr. Joanny Gocłowskiej-Bolek, wojenna retoryka prezydenta Stanów Zjednoczonych wskazuje na wolę doprowadzenia do zmiany władzy w Wenezueli. Zwraca również uwagę, że choć otoczenie Nicolasa Maduro z pewnością bogaci się na biznesie narkotykowym i handlu kokainą, przesadzone wydają się twierdzenia Donalda Trumpa o skali eksportu tej substancji do Stanów Zjednoczonych. Gość Serwisu Międzynarodowego podkreśla również, że nie wiadomo, czy Waszyngton będzie gotowy zaangażować się w potencjalnie krwawy konflikt z Caracas.





