Teraz na antenie:
Radio Wnet
Kultura i media

Fabrice Leggeri: Odradzałem Polsce wzywanie Frontexu do ochrony granicy

Fabrice Leggeri, były dyrektor Frontex, opisał w Radiu Wnet kulisy unijnej polityki migracyjnej. Mówi o sporze z komisarz Johansson, ingerencji NGO i radach, które w 2021 r. przekazał Polsce.
Fabrice Leggeri: Odradzałem Polsce wzywanie Frontexu do ochrony granicy

Fabrice Leggeri / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Posłuchaj całej rozmowy:

Fabrice Leggeri – dyrektor wykonawczy Fronteksu w latach 2015–2022, dziś europoseł Zjednoczenia Narodowego – w rozmowie z Radiem Wnet ostro skrytykował ówczesną linię Komisji Europejskiej wobec migracji i własnej agencji. Najmocniej uderzył w komisarz ds. spraw wewnętrznych Ylvę Johansson.

W 2019 roku komisarz Johansson powiedziała mi, że straże graniczne nie potrzebują mundurów ani broni, bo migranci idą nieuzbrojeni. Dodała, że Europa się starzeje i migranci są potrzebni. Nawet jeśli panu się to nie podoba, straże będą ich przyjmować

– relacjonuje Leggeri w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim.

Moim głównym zadaniem i mandatem było rozbudowa i przekształcanie Fronteksu tak, by stał się typową służbą graniczną, zdolną karać każdą próbę nielegalnego przekroczenia granicy

– powiedział.

Jak podkreśla, jego kadencja była czasem szybkiego rozwoju instytucji:

Od 2016 roku zatrudnienie zwiększyliśmy dziesięciokrotnie, a budżet sięgnął ponad 1 miliarda euro, czyli około 4,2 miliarda złotych. To był moment, gdy Frontex zaczął działać jak realna policja graniczna, a nie tylko biuro w Warszawie

– wspominał.

Konflikt z Komisją Europejską

Współpraca z Brukselą nie należała jednak do łatwych. Leggeri opisał konflikt z komisarz ds. spraw wewnętrznych Ylvą Johansson, którą oskarża o politykę otwartych drzwi wobec migracji.

Powstała duża komplikacja polityczna z powodu aktywności pani Johansson, która chciała wpuszczać migrantów w sposób niekontrolowany. Jednocześnie wspierano organizacje społeczne, w tym te które sprowadzały migrantów do Europy

– mówił.

Z jego relacji wynika, że to właśnie komisarz doprowadziła do wprowadzenia do Fronteksu nowego korpusu – monitorów praw podstawowych, mających pilnować przestrzegania standardów humanitarnych.

Ich obecność nie ułatwiała działania agencji. W praktyce stawali się recenzentami pracy funkcjonariuszy, a czasem wydawali polecenia sprzeczne z mandatem Frontexu

– ocenił.

„Monitorzy kazali przyjmować wszystkich”

Najbardziej napięta sytuacja – według Leggeriego – rozegrała się podczas kryzysu migracyjnego na granicy litewsko-białoruskiej.

Kiedy służby białoruskie zaczęły przepychać migrantów do Litwy, rząd w Wilnie poprosił o pomoc Frontex. Na miejsce wysłano też monitorów praw podstawowych, którzy działali wbrew zaleceniom naszych oficerów i litewskiej straży granicznej. Jeden z nich napisał do mnie, że należy wszystkich migrantów przewozić autobusami na Litwę, a jeśli zabraknie miejsc – do Polski. To było całkowite wypaczenie celu misji

– powiedział były dyrektor.

Doradzał Polsce dystans wobec Frontexu

Doświadczenia z Litwy sprawiły, że w 2021 roku Leggeri odradzał Warszawie wzywanie Fronteksu w czasie kryzysu na granicy polsko-białoruskiej.

Jednoznacznie rekomendowałem rządowi polskiemu, by nie występował o pomoc Fronteksu. Wiedziałem, że z funkcjonariuszami przyjadą też monitorzy, których rolą byłoby przeszkadzać w ochronie granicy. Tak też powiedziałem ministrowi Kamińskiemu

– relacjonował.

Po odejściu z Fronteksu Leggeri dołączył do francuskiego Rassemblement National, kierowanego przez Marine Le Pen i Jordana Bardellę.

Zrozumiałem, że ochrona granic to dziś kwestia polityczna. Chciałem kontynuować swoją misję w innej formie, a ta partia najlepiej odpowiada na te wyzwania

– powiedział.

Z Brukseli przeniósł się do Parlamentu Europejskiego, gdzie zajmuje się bezpieczeństwem i migracją. W rozmowie z Radiem Wnet zapowiedział, że jego środowisko będzie sprzeciwiać się Paktowi o migracji i azylu, dążąc do modelu, w którym wnioski azylowe składane są poza terytorium UE.

Leggeri nie ma złudzeń co do stanu swojej ojczyzny.

Sytuacja Francji jest tragiczna. Rządy prezydenta Macrona doprowadziły do rozczłonkowania kraju

– ocenił.

Zjednoczenie Narodowe, jak mówi, ma być alternatywą:

Chcemy przywrócić bezpieczeństwo wewnętrzne, spójność społeczną i efektywność gospodarki. Musimy też walczyć z tym, co nazywam „bzdurami ekologicznymi” promowanymi przez lewicę

– podkreślił.

/fa

Przeczytaj więcej

Krzysztof Ziemiec o nielegalnym przejęciu TVP. „Niektórzy mają traumę do dziś”
Krzysztof Ziemiec o nielegalnym przejęciu TVP. „Niektórzy mają traumę do dziś”
Siergiej Lebiediew: Kultura rosyjska ma ciemną, imperialną stronę
Siergiej Lebiediew: Kultura rosyjska ma ciemną, imperialną stronę
Czego uczą nas bajki?
Czego uczą nas bajki?