Podczas rozmowy z jednym z rolników premier Donald Tusk przyznał, że nie przyjme argumentów, że wołowina wszędzie na świecie musi być tańsza, nawet jeśli musi przebyć tysiące kilometrów, a w Polsce jest droższa, mimo że korzysta z europejskich dopłat.
W Poranku Wnet poseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Sasin ocenia, że jeżeli premier nie wie, co oznacza podpisanie umowy Mercosur dla polskich hodowców, to oznacza to, iż „nie ma kompletnie żadnych kwalifikacji nie tylko, by być premierem, ale żeby w ogóle o czymkolwiek decydować, na jakimkolwiek stanowisku”.
Jak wskazuje rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego, Unia Europejska narzuciła bowiem hodowcom bydła wiele różnych norm i ograniczeń, które muszą oni spełnić, by móc działać na terenie wspólnoty.



