Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Sędziowie Sądu Najwyższego nie składają broni. Ostre pisma do Waldemara Żurka

Prezesi Izby Cywilnej, Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz Karnej SN protestują przeciwko bezprawnym pogróżkom Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka. Wysłali do niego ofensywne pisma.
Sędziowie Sądu Najwyższego nie składają broni. Ostre pisma do Waldemara Żurka

SN/ fot. Jakub Pilarek

W drugiej połowie września Prokurator Generalny Waldemar Żurek skierował do Sądu Najwyższego pisma, w których wezwał rzekomych „neosędziów” do powstrzymania się od orzekania.

Prokurator Generalny Waldemar Żurek, mając na uwadze negatywne skutki działalności Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego – w szczególności orzekanie przez składy niegwarantujące niezawisłego i bezstronnego sądu oraz rosnące obciążenia finansowe ponoszone przez społeczeństwo – wezwał osoby wykonujące czynności sędziowskie w tej Izbie do ich zaprzestania. Jednocześnie wskazał na możliwość dochodzenia przez Państwo Polskie zwrotu kwot wypłaconych tytułem zadośćuczynienia od osób, których działania doprowadziły do ich zasądzenia i wypłaty

– można było przeczytać w komunikacie prasowym na stronie Prokuratury Krajowej, odnoszącym się do IKNiSP.

Arogancka próba ingerencji władzy wykonawczej

We wtorek Prezes Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN Krzysztof Wiak skierował do Waldemara Żurka odpowiedź na jego wezwanie.

Z uznaniem odnotować nalezy fakt, iz Prokurator Generalny zauważył, iż jednym z zadań prokuratury jest stanie na straży praworządności. Jednocześnie wskazane wyżej pismo świadczy o tym, ze znaczenie słowa „praworządność” niekoniecznie rozumiane jest przez Prokuratora Generainego we wlaściwy sposób. Zasada praworządności jest jedną z naczelnych zasad konstytucyjnych. Wyrazona zostala w art. 7 Konstytucji RP, stanowiącym, ze organy władzy publicznej dzialają na podstawie i w granicach prawa

– podkreślił sędzia.

Prezes IKNiSP SN zauważył, że wystosowane bez jakiejkolwiek podstawy prawnej pismo Żurka zawierało wezwanie, by sędziowie podjęli działania sprzeczne z prawem.

Być może jest to obecny standard pracy prokuratury, jednakże nie Sądu Najwyższego

– stwierdził Wiak, który przed objęciem funkcji sędziego SN był profesorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, ze specjalności z prawnokarnych aspektach walki z terroryzmem.

Prezes nie zgodził się z Waldemarem Żurkiem, że orzeczenia trybunałów europejskich przesądziły, że izba, którą kieruje, nie jest sądem.

Żaden z trybunafow międzynarodowych nie zakwestionowal statusu sędziow powołanych na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa po 2018 r. Nie byloby to możliwe juz nawet z tego względu, że źródłem dla sprawowania wladzy sądowniczej jest akt powołania na urząd sędziego Sądu Najwyższego stanowiący realizację konstytucyjnej prerogatywy Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Prokurator Generalny (ani żaden inny podmiot) nie posiada jakichkolwiek uprawnień do weryfikowania skuteczności prezydenckich aktow powołań na urząd sędziego

– podkreślił sędzia, który w dalszej części wywodu przytoczył stosowne orzecznictwo TK i NSA w tym zakresie.

https://wnet.fm/2025/10/01/skandaliczne-manipulacje-waldemara-zurka-nt-skarg-nadzwyczajnych-w-sprawach-frankowych/

Dr hab. Krzysztof Wiak oburzył się, że wychodząc od swoich bezprawnych uwag Waldemar Żurek posuwa się do gróźb wobec sędziów, sugerując, że orzekając mogą oni popełaniać przestępstwo przekroczenia uprawnień oraz podszywania się pod funkcjonariusza publicznego.

Mowiąc wprost: takie groźby, połączone z wezwaniem do zaprzestania czynnosci orzeczniczych, to jawna arogancka proba ingerencji wladzy wykonawczej w wymiar sprawiedliwoćci stanowiąca nie tylko naruszenie dobrego obyczaju, ale zamach na fundamenty porządku prawnego państwa

– zaznaczył.

Wiak naświetlił również dorobek orzeczniczy Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, a także zasugerował, że jej wygumkowanie z rzeczywistości państwowej miałoby katastrofalne skutki dla praw obywateli i ich wolności, a nawet dla ustroju państwa.

W ciągu ostatnich 7 lat zapadło kilkadziesiąt tysięcy orzeczeń, w tym kilkaset wyroków w sprawach ze skarg nadzwyczajnych, którymi zostało uchylone rażąco błędne i oczywiście niesprawiedliwe orzeczenia. W niektorych przypadkach skala naruszeń praw człowieka byla tak duża, ze można stwierdzić, iż na skutek skargi nadzwyczajnej obywatele odzyskiwali poczucie godnosci i wiary w Państwo Polskie

– ocenił sędzia.

Wskazał przy tym szokujące przypadki prawomocnych wyroków m.in. w sprawach lichwiarskich, które dzięki IKNiSP zostały uchylone. Roczne odsetki wynikające z nielegalnych umów, zasankcjonowanych wcześniej przez polskich sędziów, wynosiły np. 1123 proc. w skali rocznej, 1460 proc. i 1825 proc.

To także orzeczenia chroniące starsze, schorowane osoby przed urągajcym podstawowym zasadom sprawiedliwości spolecznej eksmisji, w tym także ostatnio uwzględniona skarga nadzwyczajna, ktorą SN uchylił wyrok zaoczny w sprawie nakazania eksmisji i odmowy przyznania lokalu socjalnego 80-letniej kobiecie, która od 45 roku zycia posiadala orzeczenie o niepełnosprawności

– napisał Krzysztof Wiak.

Według prezesa izby żurkowy pomysł na działanie Sądu Najwyższego to „przepis na pokrzywdzenie obywateli, którzy już wcześniej zostali poważanie skrzywdzeni przez wymiar sprawiedliwości”. Sędzia podkreślił także destrukcyjne skutki takiej wizji, z uwagi na udział IKNiSP w badaniu ważności wyborów.

O tym, że jest to realne niebezpieczeństwo świadczyły – podejmowane wbrew ustalonym faktom – próby podważania wyniku wyborow Prezydenta Rzeczypospolitej dokonanego 1 czerwca 2025 r.

– podkreślił sędzia.

Żurek nie rozumie trójpodziału władzy

Odpowiedź podobną w duchu skierowała do Prokuratora Generalnego prezes Joanna Misztal-Konecka. Jak stwierdziła sędzia, realizacja wizji Waldemara Żurka „doprowadziłaby do całkowitego sparaliżowania prac Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, która zajmuje się sprawami z zakresu prawa cywilnego, gospodarczego, własności intelektualnej, rodzinnego i opiekuńczego, a także sprawami dotyczącymi rejestracji przedsiębiorców i rejestracji zastawów”.

Są to sprawy o kluczowym znaczeniu dla funkcjonowania społeczeństwa i gospodarki, jak też życia osobistego i rodzinnego osób pozostających pod ochroną Rzeczypospolitej Polskiej

– podkreśliła sędzia.

Przytoczyła przy tym angielskie przysłowie „Justice delayed is justice denied”, które mówi o tym, że wymiarzanie sprawiedliwości ma sens tylko wtedy, gdy następuje w odpowiednim czasie.

Prawodawca przewiduje, że dla zapewnienia prawidłowego funkcjonowania Izby Cywilnej Sądu Najwyższego powinno w niej orzekać 45 sędziów. Aktualnie obsadzonych jest 31 stanowisk, co w oczywisty sposób przekłada się na konieczność wydłużonego oczekiwania na rozpoznanie skargi kasacyjnej. Czas ten wynosi obecnie zwykle od 3 do 5 lat, podczas gdy standardem powinien być okres roczny, maksymalnie dwuletni. Już obecny stan kadrowy Izby, stanowiący wynik obstrukcji Prezesa Rady Ministrów w publikacji obwieszczeń o wolnych stanowiskach sędziowskich, prowadzi do stwierdzania naruszania prawa stron do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie i zasądzania odszkodowań z tego tytułu

– przypomniała sędzia o skutkach polityki rządu Donalda Tuska.

https://wnet.fm/broadcast/maria-szczepaniec-kwestionowanie-statusu-sedziow-to-prawnicze-oszustwo-stulecia/

Jak wynika z odpowiedzi sędzi, realizacja wezwania Waldemara Żurka skutkowałaby wyłączeniem 2/3 stanu osobowego izby, w której od 2019 r. wydano ponad 40 tys. orzeczeń. To zaś sprawiłoby, że rozpoznanie skargi kasacyjnej zajmowałoby od 9 do 12 lat.

Co jest absolutnie nieakceptowalne, jeżeli z należytą powagą traktujemy dobro wymiaru sprawiedliwości, w tym prawo strony do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie. W każdej takiej sprawie – niezależnie od ogromnego społecznego kosztu przewlekłości postępowania sądowego – zasadne będzie domaganie się od Skarbu Państwa sum pieniężnych do 20 000 zł oraz dodatkowo naprawienia szkody wynikającej ze stwierdzonej przewlekłości, której rozmiarów nie sposób nawet prognozować. Nie wiadomo przy tym, jak długo taki stan miałby trwać, skoro obecnie nie toczą się żadne prace legislacyjne, które w przewidywalnej przyszłości pozwoliłyby na jakiekolwiek rozwiązanie tej sytuacji. Nie można zgodzić się na faktyczne wstrzymanie działalności orzeczniczej Sądu Najwyższego w sprawach cywilnych na bliżej nieokreślony czas

– dodała sędzia Misztal-Konecka.

Działanie Prokuratora Generalnego prezes oceniła jako świadczące o elementarnym braku szacunku do sędziów, wykonujących obowiązki z SN, nierespektowaniu niezależności tego sądu i niezrozumieniu, na czym polega trójpodział władzy.

Stanowisko Prokuratora Generalnego budzi stanowczy sprzeciw

– zakończyła Joanna Misztal-Konecka.

Oboje prezesi przesłali kopie pisma do Prezydenta RP, I Prezes SN oraz KRS.

Wg informacji Radia Wnet analogiczna korespondencja została skierowana z Izby Karnej Sądu Najwyższego, jednak w chwili publikacji tekstu nie dysponowaliśmy kopią listu. Prezes Izby Karnej SN Zbigniew Kapiński został brutalnie zakwestionowany jako sędzia przez poprzedniego Prokuratora Generalnego Adama Bodnara, który odmówił uznania wyroku w sprawie statusu Prokuratora Krajowego Dariusza Barskiego. W składzie z sędzią orzekało dwóch sędziów powołanych po 2017 r. Igor Zgoliński i Marek Siwek.

jbp/

https://wnet.fm/2024/10/03/sedzia-zbigniew-kapinski-o-niezawislosci-sedziego-nie-decyduje-organ-ktory-go-opiniowal/

Przeczytaj więcej

Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje