Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Skandaliczne manipulacje Waldemara Żurka nt. skarg nadzwyczajnych w sprawach frankowych

Podczas rozmowy w Kanale Zero Waldemar Żurek przedstawił orzecznictwo Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN jako zagrożenie dla praw frankowiczów. To ordynarna manipulacja!
Skandaliczne manipulacje Waldemara Żurka nt. skarg nadzwyczajnych w sprawach frankowych

Waldemar Żurek/fot. Jakub Pilarek

Podczas wtorkowego występu w Kanale Zero minister sprawiedliwości Waldemar Żurek odniósł się do działania Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego w sprawach dotyczących frankowiczów. Według niego orzecznictwo IKNiSP stanowi zagrożenie dla praw konsumenckich.

Dam Panu przykład – zwrócił się minister do Krzysztofa Stanowskiego – sąd pierwszej instancji w sprawie frankowiczów orzekł, że były niedozwolone klauzule umowne, unieważnił umowę, podtrzymał to sąd drugiej instancji. Sprawa trafiła do neosędziów – używam tego słowa – w Sądzie Najwyższym. Nie powinni tam być, bo nie tworzą sądu. Płacimy za nich odszkodowania. Pan, ja i wszyscy, którzy nas oglądają. I to grube pieniądze. I będą coraz większe.

Według Żurka Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych miała stwierdzić, że nie obchodzi ją orzeczenie TSUE, „wrogiego trybunału, który wziął w ochronę wszystkich konsumentów, w tym frankowiczów”.

Skład neosędziów zmienił te dwa rozstrzygnięcia. Jak to zobaczyłem, zagotowało się we mnie. Mówię „ludzie, tyle lat procesu, płacenia pełnomocnikom, wygrana z wielką korporacją, którą jest bank, a na końcu neosędzia wyrzuca to do kosza, bo mówi , że nie podoba mu się orzeczenie sądu europejskiego

– pomstował minister sprawiedliwości.

LINK do wypowiedzi Waldemara Żurka.

https://wnet.fm/2024/08/06/fakty-i-mity-analizujemy-zasadnosc-ataku-adama-bodnara-na-izbe-sadu-najwyzszego-od-skarg-nadzwyczajnych/

Żurek siewcą fejków

Nie sposób pozostawić tego wystąpienia bez komentarza. Obywatel niezorientowany w temacie może pozostać bowiem z przeświadczeniem, że „neosędziowie” z Sądu Najwyższego stanowią zagrożenie dla interesu frankowiczów. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie. To właśnie w Izbie Kontroli ukształtowano ugruntowaną już linię orzeczniczą, uwzględniającą orzecznictwo trybunałów europejskich. To Waldemar Żurek, jako rzecznik poglądu, że wyroki IKNiSP nie są wyrokami, jest zamachowcem na prawa frankowiczów.

Co uprawnia mnie to wysuwania takich oskarżeń? Zacytujmy komunikat Prokuratora Generalnego z lipca 2023 r., a więc z końcówki rządów Zbigniewa Ziobro w prokuraturze.

W Sądzie Najwyższym zapadł kolejny, 10-ty już wyrok uwzględniający skargę nadzwyczajną Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro w sprawie kredytu frankowego. Tymczasem do Sądu Najwyższego skierowano kolejną skargę „frankową”, dotyczącą sprawy, w której kredyt doprowadził do wystawienia domu kredytobiorców na licytację. Łącznie Prokurator Generalny skierował 53 skargi „frankowe” do Sądu Najwyższego

– czytamy.

Podobne komunikaty ukazywały się na stronach internetowych Rzecznika Praw Obywatelskich, który również kierował skargi nadzwyczajne do SN.

Sąd Okręgowy nie dokonał, wbrew wymogom wynikającym z Dyrektywy 93/13, oceny abuzywności tej klauzuli i nie określił skutków prawnych wynikających ze ewentualnego stwierdzenia abuzywnego charakteru takiej klauzuli w umowie kredytu (w wersji zmienionej aneksem). Wydając zaskarżone orzeczenie Sąd Okręgowy nie uwzględnił zatem zasady ochrony konsumentów wyrażonej w art. 76 Konstytucji RP, podobnie jak nie wziął pod uwagę wynikającej z art. 9 Konstytucji RP konieczności respektowania zobowiązań międzynarodowych Rzeczpospolitej oraz wynikającej z art. 91 ust. 3 Konstytucji RP zasady pierwszeństwa prawa europejskiego przed ustawami krajowymi

– pisała sekcja prasowa RPO, przytaczając fragment uzasadnienia „neosędziów” z SN, którzy uwzględnili skargę nadzwyczajną… Adama Bodnara.

https://wnet.fm/2025/02/07/prokurator-robert-hernand-w-zadnym-innym-kraju-ue-nie-dzieja-sie-takie-rzeczy-jak-w-polsce/

Kontrowersyjne orzeczenie

Podobnych komunikatów czy to Prokuratora Generalnego, czy Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczacych skutecznych skarg nadzwyczajnych w sprawach frankowiczów można znaleźć na urzędowych stronach wiele. O czym więc mówi Waldemar Żurek? Nawiązuje on do jednej ze spraw, która wyłamała się z linii orzeczniczej SN, a dotyczyła uznania przez SN, sąd apelacyjny niesłusznie uznał, że nie można uzupełnić tzw. klauzul abuzywnych umowy frankowej.

Całkowicie nieuzasadnione są obawy frankowiczów w związku z kontrowersyjnym wyrokiem Sądu Najwyższego. Jednostkowy wyrok SN, dopuszczający weryfikację przez Sąd Apelacyjny „możliwości” uzupełnienia niedozwolonych klauzul, na pewno nie odwróci aktualnej linii orzeczniczej. Sędziowie SN nie uwzględnili racji podniesionych przez sądy obu niższych instancji, zignorowali orzecznictwo wypracowane przez TSUE oraz ugruntowaną praktykę polskich sądów powszechnych

– pisał o tej sprawie radca prawny Marcin Szołajski w branżowym serwisie prawo.pl.

Widać więc wyraźnie, że jakkolwiek być może (wszak Waldemar Żurek nie wykazał w ramach pogłębionej analizy, że orzeczenie było niesłuszne) Sąd Najwyższy popełnił błąd, to mamy do czynienia zaledwie z podejrzeniem błędu w morzu orzeczeń profrankowych, które zapadały w całkowitej zgodności z linią TSUE. A zatem opisywanie działałności Izby Kontroli, obsadzonej sędziami powołanymi po 2017 r. jako zagrożenia dla frankowiczów jest po prostu ordynarną manipulacją, czynioną rękami byłego sędziego-cywilisty, a więc osoby całkowicie świadomej, jak wyglądają fakty w tej sprawie.

https://wnet.fm/broadcast/maria-szczepaniec-kwestionowanie-statusu-sedziow-to-prawnicze-oszustwo-stulecia/

Otrzenie piły

Prawem prostej arytmetyki, uznanie, że wyroki Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN nie są wyrokami oznacza, że naruszone zostaną prawa dużej grupy beneficjentów skarg nadzwyczajnych, a zyskają na tym frankowicze w jednej tylko sprawie, tej o której mówił minister.

Rodzi się też pytanie, cóż to właściwie znaczy, że wyroki nie były wyrokami? Zapewne w wielu z tych spraw – zazwyczaj w IKNiSP zapadały decyzje o cofnięciu ich do ponownego rozpoznania – zapadły już orzeczenia, uwzględniające wnioski z orzeczeń profrankowych „neosędziów”. One też są nieważne?

Straty dla obywateli są tutaj bezdyskusyjne. Staną się oni – o ile Żurek zrealizuje swoje wizje – ofiarami „praworządności”.

Waldemar Żurek to sympatyczny facet. W każdym razie takie sprawia wrażenie. Jak to się mówi, ma gadane. Ale kiedy z rozmów o ostrzeniu piły przechodzi na kwestie merytoryczne, włosy świadomego słuchana muszą się jeżyć na głowie. Wszelkie produkcje medialne z udziałem tego polityka powinny być opatrzone etykietą „Uwaga, wysokie ryzyko wystąpienia ściemy”.

Jakub Pilarek

Przeczytaj więcej

Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
Jest śledztwo w sprawie działania policji w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje
KAS jako narzędzie opresji wobec przedsiębiorców? Szefowa związku zawodowego protestuje