Dziennikarka „Wprost” podkreśla, że obserwując życie codzienne ratusza ma wrażenie, że miastem rządzą dyrektorzy.
Rafał Trzaskowski miastem się nie interesuje, a jak się już zainteresuje, to musiałby wejść w konflikt. A on konfliktów nie lubi, dlatego nie chce się konfliktować z radnymi ani z warszawską Platformą. Więc jest gdzieś z boku. Ponagrywa filmiki na Instagrama, TikToka i Twittera. Przejedzie się tramwajem, otworzy nową drogę, pokaże się w nowym outficie. Niestety, nic z tego nie wynika
– podsumowuje Trzaskowskiego jako włodarza stolicy Miziołek.





