Lipnica Wielka to ostatnia miejscowość przed granicą polsko-słoweńską. Mimo swojej małej rozpoznawalności, oferuje szeroki zasób tajemnic do odkrycia. Historia, kultura, przyroda – w tych dziedzinach wieś ma wiele do zaoferowania dla potencjalnych odwiedzających.
Wójt gminy, Mateusz Lichosyt, jest dumny z możliwości rozwijania swojej rodzinnej wsi. Oznajmia, że jest w trakcie realizowania wielu projektów ze swoim zespołem ludzi oraz partnerami słowackimi:
Pracujemy teraz nad dużym projektem. Chcemy zbudować ścieżkę rowerową wokół Jeziora Orawskiego. Po paru latach udało się dojść do wspólnej koncepcji, teraz przed nami przygotowanie montażu finansowego. Myślę, że za kilka lat 60 km ścieżki będzie można otworzyć. Ten projekt pokaże, że samorządy polskie i słowackie mogą ze sobą współpracować.
Ciekawie wygląda sytuacja zatrudnienia we wsi. Ok. 40% mieszkańców wyjeżdża za pracą za granicę na parę dni w tygodniu, natomiast większość prowadzi własne biznesy. Starsze osoby często zajmują się dziećmi. Według wójta, nie ubywa osób we wsi, a jeżeli już, to można zauważyć delikatny przyrost naturalny.




