W piątek w Sejmie głosowany będzie wniosek wstępny o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Świrskiego za działania w okresie przejmowania przez rząd Donalda Tuska mediów publicznych. W Poranku Radia Wnet Krzysztof Skowroński rozmawia z Maciej Świrskim o tej sprawie.
Głosowanie i procedura są od początku do końca nielegalne. Sam pomysł postawiania mnie przed Trybunałem Stanu na podstawie fałszywych oskarżeń został na samym początku zablokowany przez Trybunał Konstytucyjny, który wydał zabezpieczenie, czyli taką formę ochrony interesów strony w momencie, w którym nie wiadomo, czy cała procedura jest legalna. Chodziło o to, że ustawa o Trybunale Stanu jest tak skonstruowana, że w zasadzie większość rządowa może usunąć niewygodnego członka Krajowej Rady Radiofinii Telewizji albo niewygodnego prezesa Narodowego Banku Polskiego zwykłą większością głosów, co zaprzecza kadencyjności tych stanowisk i zagwarantowanej konstytucyjnie niezależności
– mówi Maciej Świrski.





![Andrij Sadowy: Głupstwo przeciwko przyszłości. Jarosław Kaczyński: [Sadowy] to oczywisty banderowiec! Spór o pamięć i polityczną moralność w świetle oszukania polskiej firmy.](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fpanel.wnet.fm%2Fwp-content%2Fuploads%2F2025%2F10%2FG4AxSMIW8AAahb5-scaled.jpeg&w=3840&q=75)