Posłuchaj całej audycji:
Unia Europejska nawołuje do solidarności z ukraińskimi rolnikami i wspierania ich poprzez zakup płodów rolnych. Piotr Witt zauważa jednak, że obraz ukraińskiej wsi jest bardziej złożony. Choć Ukraina dysponuje wyjątkowo żyznymi glebami, ogromne połacie ziemi należą dziś, jak twierdzi, do zagranicznych funduszy inwestycyjnych, jak Vanguard czy BlackRock, kontrolujących miliony hektarów czarnoziemu. W radach nadzorczych tych funduszy próżno szukać Ukraińców, a lokalni oligarchowie ułatwili im wejście na rynek ziemi.
Ukraina może produkować ogromne ilości zbóż i surowców, jednak przeciętni mieszkańcy kraju żyją w biedzie. Paradoksalnie, wojna przyniosła wzrosty gospodarce, ale głównie dużym holdingom nastawionym na eksport. Miliony drobnych gospodarstw wciąż produkują tylko na własne potrzeby.



