Jak podkreśla Siewiereniuk-Maciorowska, funkcjonariusze Straży Granicznej na terenach wschodnich z jednej strony robią wszystkom by nie wpuszczać cudzoziemców z Białorusi, a z drugie strony dorzucani są tu kolejni migranci z Niemiec.
Niekoniecznie z tych, którzy wcześniej przedostali się z Białorusi
– mówi dziennikarka, nawiązując do problemu utrudnionej czy wręcz niemożliwej identyfikacji migrantów podrzucanych nam przez Niemców, którzy rzekomo mieli się przedostać na teren tego kraju z Polski.



