Posłuchaj całej kroniki:
W najnowszej „Kronice Paryskiej” Piotr Wit powraca z Polski do Paryża, gdzie podsumowuje prezydencką kampanię wyborczą i jej medialne tło. Felietonista podkreśla, że choć Karol Nawrocki wygrał wybory z przewagą niespełna dwóch procent, ten formalny wynik nie odzwierciedla — jego zdaniem — nastrojów społecznych.
W opinii Wita, rywalizacja była daleka od równości. Trzaskowski, kandydat wspierany przez rząd i media, miał ogromne zaplecze: „Siła rażenia telewizji i porażania umysłów jest ogromna” — zauważa autor, porównując wybory do wyścigów konnych, w których jeden z zawodników jechał „na oklep”, a drugi na osiodłanym rumaku.




