Rozmowa rozpoczyna się jednoznacznym stwierdzeniem profesora, który mówi, że „problem wielkich zniszczeń wojennych jest wielką traumą, jaka funkcjonuje chyba w każdym z nas”.
Pamiętam z dzieciństwa [Jakub Lewicki urodził się w 1969 r.] szkołę średnią czy szkołę podstawową, kiedy na co dzień, na ulicach spotykało się jeszcze kaleki z czasów II wojny światowej. Ale pamiętam też różne osoby dotknięte przez wojnę. To było niemalże na wyciągnięcie ręki i tak było do lat 90
– wspomina rozmówca Tomasza Wybranowskiego.





