Nowy gość Klubu Mariusz Romańczuk zwrócił uwagę, że ludzie nie zwracają uwagi na zapisy na rachunkach za prąd, a przez to nie rozumieją, z czego składa się cena energii. Tymczasem w cenie 50 groszy za kilowatogodzinę tylko 13 groszy to cena węgla.
30 groszy to jest ETS. I teraz, żeby było śmiesznie, ale to nie jest śmieszne, od tego wszystkiego płacimy później jeszcze VAT. Jak zmniejszyć rachunek? Nie opodatkowywać podatków! Bo ETS jest de facto podatkiem, pseudopodatkiem. Następuje strzyżenie owieczek
– mówi związkowiec.




