Zakończył się kolejny etap zmagań o udział w jednym z najważniejszych konkursów pianistycznych świata. Przez niemal dwa tygodnie – od 23 kwietnia do 4 maja 2025 roku – Sala Kameralna Filharmonii Narodowej w Warszawie rozbrzmiewała muzyką Chopina, interpretowaną przez blisko 170 młodych pianistów z 28 krajów. Każdy z nich miał do dyspozycji około 30 minut i repertuar wymagający nie tylko biegłości technicznej, ale i głębokiej dojrzałości interpretacyjnej.
W podsumowaniu eliminacji, przygotowanym w Radiu Wnet, wzięli udział troje wyjątkowych gości: członek jury i laureat II nagrody z 1985 roku Marc Laforêt oraz dwoje uczestników przesłuchań – Diana Cooper i Yehuda Prokopowicz. Każdy z nich spojrzał na konkurs z innej perspektywy – z poziomu estrady, loży jurorskiej i osobistego doświadczenia Chopinowskiego wtajemniczenia.
„Mazurki trzeba grać z miłością – i bardzo uważnie” – Marc Laforêt
W rozmowie z Markiem Laforêtem – jurorem i laureatem II nagrody konkursu z 1985 r. – powracają pytania o tożsamość i autentyczność. Francuski pianista z uznaniem wypowiada się o poziomie eliminacji, zwłaszcza o technicznej doskonałości pianistów azjatyckich. Ale – jak mówi – Chopin to nie tylko palce. „Styl się zaciera” – ubolewa – „a wraz z nim znika coś, co tu w Warszawie wszyscy kochamy”. Szczególnie bolesna jest dla niego utrata idiomu mazurka – formy, która jego zdaniem stanowi klucz do zrozumienia Chopina.
Rozmawiamy też o emocjach jurora, o wspomnieniach z konkursu sprzed 40 lat, o francuskim dystansie do Chopina i o tym, co zostaje w pamięci po wysłuchaniu kilkuset wykonań. „Nie jesteśmy maszynami” – mówi – „i całe szczęście”.




