Bolsonaro od zawsze był kryminalistą i to nie tylko jako polityk. Jeszcze zanim wszedł do polityki, został wyrzucony z wojska. Był wtedy kapitanem czy kimś w tym rodzaju. Miał jakiś stopień oficerski, ale próbował dokonać eksplozji w jednostce wojskowej. Nie wiem dokładnie, co się wtedy wydarzyło, ale w rezultacie został usunięty z armii. Później rozpoczął karierę polityczną jako deputowany, najpierw związany z Sao Paulo. W rzeczywistości jednak jego naturalną bazą polityczną przez długi czas było zarówno Sao Paulo, jak i Rio de Janeiro. Dlaczego mówię, że jest kryminalistą? Ponieważ dąży do przywrócenia w Brazylii ustroju wojskowego, jaki mieliśmy podczas dyktatury armii w latach 1964-1984. W sensie ideologicznym i pod względem środowiska, którego wspiera, Bolsonaro jest niejako agentem tamtej epoki. Chce, aby Brazylia wróciła do czasów wojskowej dyktatury z lat 60. i 70.
tak byłego prezydenta Brazylii charakteryzuje rozmówca Małgorzaty Kleszcz.
https://wnet.fm/2025/04/03/prof-katarzyna-dembicz-brazylia-wciaz-zmaga-sie-z-problemem-nierownego-dostepu-do-ziemi/




